Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Czy to Leonardo?

Czy to Leonardo?

20.11.2017
Czyta się kilka minut
Za ponad 450 mln dolarów nieznany nabywca kupił w domu aukcyjnym Christie’s w Nowym Jorku obraz Leonarda da Vinci „Salvator mundi”.
P

Pobity został ponad dwukrotnie dotychczasowy rekord aukcyjny należący do „Kobiet z Algieru” Picassa (blisko 180 mln dol). Ale to nie cena stanowi zagadkę. Mogłaby być dowolna, bo czegoś takiego jak „rynek dzieł Leonarda” po prostu nie ma, żaden z kilkunastu jego obrazów nie znajduje się w rękach prywatnych.

Czy to jednak rzeczywiście Leonardo? Wiadomo, że zajmował się tym tematem, pozostawił szkice szaty Chrystusa, mamy XVII-wieczne świadectwa o istnieniu takiego obrazu w zbiorach angielskiego króla Karola I, mamy sztych Wenceslasa Hollara. Gdy jednak dzieło (zapewne tożsame z tamtym, bo są też kopie) wypłynęło znów na początku XX w., przemalowane i uszkodzone, uznano, że jest autorstwa ucznia Leonarda, Boltraffia. A w latach 50. sprzedano je za kilkadziesiąt funtów... Historia zaczęła się od nowa 12 lat temu. Najpierw kilkuletnia konserwacja w Nowym Jorku pod kierunkiem Dianne Dwyer Modestini, potem orzeczenie o autorstwie i włączenie dzieła do wielkiej wystawy mistrza. Tymczasem dokonywały się – to temat osobny – zmiany własności: obraz kupił szwajcarski marszand, potem sprzedał z dużym zyskiem rosyjskiemu miliarderowi, ten wystawił obraz w Christie’s. Co będzie teraz – nie wiemy. Na pewno jednak jest to największa jak dotąd sensacja w dziedzinie sztuki w nowym stuleciu. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]