Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Czasem wędka, czasem ryba

Czasem wędka, czasem ryba

04.07.2017
Czyta się kilka minut
Podczas wizyty w Szczecinie wpadłem na leżącego przy drzwiach hotelu bezdomnego. Usiadłem przy nim na chwilę.
G

Gdy tylko mam czas, próbuję przełamać krępujący obie strony rytuał. Proszący spuszcza wzrok i wyciąga ręce, dorzucając zawsze podobny zestaw słów, który ma mnie złapać za serce. Ja zaś czuję się przyłapany, egzaminowany z altruizmu i – w ramach instynktownej obrony – zaraz odpalam w głowie mechanizm racjonalizacji. Że dawanie pieniędzy alkoholikowi to gaszenie pożaru benzyną itd.

Od paru lat mam trochę więcej do czynienia z ubogimi. Wystarczyło, by dowiedzieć się, że owe mądrości o wędce i rybie albo o tym, że „zawsze lepiej pomagać na miejscu”, to odrealnione bzdury. W pomocy nie ma dogmatów. Za zjawiskiem, nieszczęściem, musisz zawsze dostrzec człowieka, sprawdzić, jak się ma. Wtedy dowiesz się, czy potrzebuje ryby, czy może ma już siłę trzymać wędkę. Czy rzeczywiście najbardziej pomogłoby mu zorganizowanie na miejscu lekarza albo pieniędzy na odbudowanie zniszczonej przez...

6824

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Niestety, człowiek zawsze znajdzie sobie wroga, żyda, którego będzie mógł nienawidzić, którym będzie mógł gardzić. I czynią to często ludzie uważający się za przyzwoitych, a nawet bogobojnych. Jest ich bardzo wielu w sytych społeczeństwach zachodnich. Za to biedni i skrzywdzeni zazwyczaj przyjmują prawdziwie ewangeliczną postawę wobec bliźniego. Zauważył to Dostojewski. Wystarczy się też przyjrzeć spotkaniu Pana Jezusa z bogatym młodzieńcem,który wyżej cenił swój stan posiadania od spotkania z Bogiem. No i przestrzegał Prawa, więc uważał się za porządnego człowieka.Polacy też się uważają za porządnych ludzi, bo dają na tacę, wspierają akcje dobroczynne, chodzą co niedziela do Kościoła. A Panu Bogu to nie wystarcza...Domaga się heroicznych wyborów i bezkompromisowych postaw, nawet męczeństwa. Drobnomieszczaństwo, w którym tkwimy po uszy, kształtuje konformizm i oportunizm,uczy wrogości wobec każdego, kto zagraża naszemu status quo i kontu w banku.Ktoś mądry zauważył, że we współczesnym Kościele w Europie brakuje chrześcijanom odwagi do bycia męczennikiem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]