Reklama

Czarne łabędzie

Czarne łabędzie

14.11.2016
Czyta się kilka minut
Rok 2016 to był dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia...
L

Leicester City Football Club, Brexit, Trump. Nieprawdopodobne staje się faktem. Koniec świata, jaki znamy. Kilka godzin po amerykańskich wyborach prezes Jamie Dimon („Cokolwiek się zdarzy, firma sobie poradzi”) wysyła do swoich podwładnych z JPMorgan list piętnujący alienację i arogancję elit, propagujący wrażliwość społeczną. Nie przeszkadza mu to zarabiać w trzy godziny rocznej pensji niektórych z jego pracowników. Donald Trump z pewnością ulży podatkowej niedoli moralisty Dimona (gaża 27 mln dolarów rocznie) – problem w tym, że Hillary Clinton zrobiłaby to samo, więc amerykańscy wyborcy wyciągnęli z tego wnioski przy urnach.

Widmo wściekłości na skompromitowany establishment krąży po świecie, uderza na ślepo, widmo wściekłości wypuszcza dżina z butelki. „Kiedy szaleją wielcy tego świata, jedynym wyjściem jest solidna krata” – jak słusznie wypowiedział się...

2389

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Demokraci" protestujący przeciwko demokratycznemu wynikowi wyborów, to jest dopiero oznaka wydziczenia obyczajów i zbliżającego się "końca świata" ;p Tak na serio dzieje się dziwnie, rozmemłanie i zakłamanie sił uzurpujących sobie bycie jedynymi przedstawicielami "demokracji" jest tak duże, że następuje przewartościowanie całego świata. Kres demokracji jest niestety bliski, ci "Demokraci" z nazwy i ich europejscy sojusznicy się do tego bardzo przyczynili. Stoimy u progu nowych czasów, trudno określić jakie będą. Stawiam na mieszankę demokracji-wojennej z technokracją.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]