Reklama

Cud narodzin

Cud narodzin

11.12.2016
Czyta się kilka minut
Aneta mówi, że na przyjście chorego dziecka nikt nie jest gotowy. Nie przygotowują do tego ani nauki przedmałżeńskie, ani też rodzice, którzy wychowali trójkę zdrowych dzieci.
Fot. Justyna Cieślikowska dla „TP”
M

Mokotów. Piąte piętro, z okien widok na rozbudzoną Warszawę. W pokoju obok śpi roczny Rafał. Aneta pisze list: „Gwar za oknem niepokoi moje upośledzone dziecko. Policja, trąbki. Wyglądam: protest przeciw aborcji”.

Odkąd pojawił się Rafał, częściej pisze listy. W jednym z nich prosi o cud. W innym – o odpis 1 proc. podatku.

W tym ostatnim zadaje pytania: „Ilu z protestujących wychowuje chore dziecko? Jeśli mają czas na protesty, to raczej niewielu. Ilu pomaga takim rodzicom? Czy na pewno nie ma tam ojców dzieci, które się wychowują bez nich? Ilu może powiedzieć, biorąc Boga na świadka: »Nigdy do aborcji nie namawiałem«; »Na pewno będę wspierał córkę, żonę, gdy przyjdzie jej rodzić dziecko z gwałtu«”; »Wezmę na siebie ciężar wychowania chorego dziecka«?”.

Na koniec pisze: „Życzę wszystkim, by nie poznali rozpaczy oczekiwania na narodziny chorego dziecka....

15081

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wiedzieli, podjęli decyzję i to jest w porządku. Zmuszanie ludzi do rodzenia niechcianych dzieci jest barbarzyństwem i tyle.

i piękne: „wiem, że ty byś mnie nie wybrała; to ja was wybrałem”. Trzymam za was kciuki.

... na dodatek tak politycznie niepoprawnie rozradowanym? "Tygodnik" zaczyna płynąć pod prąd mainstreamu?

Dziękuję za ten artykuł, jest prawdziwy tak jak Pani Aneta i jej dzieci. Gratuluję bohaterom i autorowi!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]