Co się dzieje z mózgiem nastolatka w epoce nowych mediów

Na całym świecie toczą się debaty nad tym, jak nowe technologie wpływają na mózg i psychikę młodych ludzi. Co mówi na ten temat neuronauka?
Czyta się kilka minut
// Ground Picture / Shutterstock
// Ground Picture / Shutterstock

Dorastanie nigdy nie było łatwe. Współczesne nastolatki przechodzą ten etap życia w warunkach, których wcześniejsze pokolenia nie znały: w świecie nieustannego napływu informacji, mediów społecznościowych i urządzeń mobilnych, które towarzyszą im całą dobę. 

Nowe technologie wpływają na rozwój mózgu i umysłu młodych ludzi, zwłaszcza na ich koncentrację oraz zdolność do podejmowania decyzji. Publiczna debata na ten temat pełna jest mitów i uproszczeń.

A jakie wnioski płyną z badań?

Mózgi dzieci: ciekawość i eksploracja

Agnieszka ma 16 lat i pierwszy raz wróciła pijana do domu. To, co przed chwilą miała w żołądku, znalazło się na środku salonu. Agnieszka ma nowych znajomych poznanych online, zaczęła ubierać się wyzywająco i zachowywać w sposób kompletnie niezrozumiały. Jej rodzice są przerażeni i wściekli. Jeszcze niedawno wydawała się rozsądna i przewidywalna, teraz podejmuje irracjonalne decyzje.

Żeby zrozumieć, co dzieje się w mózgu nastoletniej Agnieszki, powinniśmy najpierw cofnąć się do czasów, kiedy dziewczynka miała dwa lata. Stała w tym samym salonie, zafascynowana kolorowym koszyczkiem. Mama specjalnie postawiła ozdobę wysoko, by dziecku trudno było po nią sięgnąć. Wtedy jednym z głównych zadań rozwijającego się mózgu Agnieszki było poznawanie świata.

Uruchamianie odtwarzacza...

Impuls ciekawości w systemie emocjonalno-motywacyjnym dwulatki (który w mózgu angażuje tzw. układ limbiczny), nakłonił ją do wyciągnięcia ręki wysoko, po świąteczną ozdobę, aż koszyk w końcu znalazł się na podłodze. Agnieszka nie po raz pierwszy w życiu przekonała się, na czym polega grawitacja. Zobaczyła, że rzeczy spadają z wysokości, a czekoladowe jajka zamieniają się w kleistą maź. 

Tylko dlaczego mama krzyczy i od razu chce posprzątać?

We wczesnym dzieciństwie mózg tworzy ogromną liczbę połączeń nerwowych, znacznie większą, niż występuje później u dorosłych. Z czasem zaczyna się intensywna selekcja tych połączeń (neurobiolodzy nazywają to zjawisko „przycinaniem synaptycznym”), dlatego mózg dziecka można porównać do dynamicznie zmieniającego się placu budowy (albo, zgodnie z metaforą przycinania, do rośliny poddawanej starannym zabiegom pielęgnacyjnym).

Choć rozmiar mózgu dziecka zbliża się do rozmiaru mózgu osoby dorosłej już około 12. roku życia, to zmiany w jego budowie i funkcjonowaniu zachodzą przez cały okres dojrzewania. 

Jednym z kluczowych procesów jest tzw. mielinizacja, czyli otaczanie włókien nerwowych specjalną osłonką, działającą jak warstwa izolacyjna, która wielokrotnie przyspiesza przekazywanie informacji między neuronami. 

Proces ten może trwać nawet do trzeciej dekady życia. (O tym, jak ważne jest zjawisko mielinizacji, przekonują choroby neurodegeneracyjne, takie jak stwardnienie rozsiane, w którym układ odpornościowy niszczy osłonki mielinowe neuronów, co prowadzi do zaburzeń wielu aspektów funkcjonowania pacjenta).

Równocześnie mózg nadal usuwa nadmiarowe połączenia nerwowe, pozostawiając tylko te, które niosą najważniejsze informacje i są często używane. Sieci neuronalne stają się lepiej ustrukturyzowane, dzięki czemu działają szybciej i sprawniej. W praktyce oznacza to, że wcześniejsze doświadczenia i nawyki młodych ludzi mogą silnie wpływać na dalszy rozwój ich zdolności poznawczych.

Jak dzieci uczą się konsekwencji

Wróćmy do nastoletniej Agnieszki. W drodze do szkoły siedzi w autobusie ślepo wpatrzona w ekran telefonu. Ale nie przyswaja w tym czasie nowych informacji. Zasada trzech sekund na TikToku mówi, że początek filmu jest krytyczny dla przyciągnięcia uwagi widza i zachęcenia go do obejrzenia całości. Jeśli film nie zainteresuje odbiorcy w tym czasie, prawdopodobnie zostanie od razu przewinięty.

Badania psychofizjologiczne pokazują, że trzy sekundy to aż nadto, żeby zdecydować, co nas interesuje. Patrząc na latający po ekranie kciuk Angieszki moglibyśmy stwierdzić, że przewijanie treści trwa krócej niż sekundę.

Średnio zaledwie około pół sekundy – tyle wystarczy, żeby informacja dotarła do kory wzrokowej i została przekazana dalej, do przedniego zakrętu obręczy oraz płatów czołowych. Po krótkiej analizie informacja, czy przewinąć film, dotrze do ośrodków ruchowych, a kciuk wykona pracę automatycznie.

No dobrze, niby wstępna analiza poznawcza została przeprowadzona, ale czy jakaś treść faktycznie dotarła do świadomości Agnieszki? Aby zareagować świadomie na jakąś poznawczą niespójność (np. takie zdanie: „Na śniadanie zjadłem kanapkę z żółtym samochodem”), potrzebujemy ok. 0,4 sekundy. 

Z kolei aby utrwalić szlak pamięciowy, potrzebujemy powtarzać informację, która do nas dociera (chyba że jest bardzo emocjonalna, wtedy potrafimy ją zapamiętać od razu).

Jeżeli średni czas przeskrolowania filmu na TikToku to pół sekundy, jest to zdecydowanie za krótko na zrozumienie i przyswojenie nowych treści. Większość czasu podczas skrolowania nastolatek spędza na przesiewaniu i ignorowaniu niepotrzebnych informacji. Dlatego po wielu godzinach wstaje od ekranu poznawczo zmęczony wymagającymi zaangażowania procesami filtrowania niepotrzebnych treści.

Ciągłe przewijanie: stymulacja układu nagrody

Za takie niemal kompulsywne przeglądanie treści odpowiada ciągła stymulacja tzw. układu nagrody, który obejmuje kilka struktur mózgu odpowiedzialnych za motywację, uczenie się i odczuwanie przyjemności. 

W ostatnich latach bardzo modnym terminem stała się dopamina – to jeden z neuroprzekaźników, czyli substancji, które powstają w mózgu i pozwalają niektórym neuronom przekazywać między sobą sygnały (inne połączenia opierają się na działaniu całej masy neuroprzekaźników; są też takie połączenia, które radzą sobie bez nich).

Dopaminę często określa się mianem „przekaźnika przyjemności”: polubienie na Instagramie – dopamina w górę; kostka czekolady w ustach – kolejny strzał przyjemności.

Ale to spore uproszczenie, bo fizjologiczny mechanizm przyjemności jest bardziej skomplikowany i obejmuje także inne substancje. Gdy widzimy coś potencjalnie atrakcyjnego, w mózgu, owszem, uwalnia się dopamina, aby dodać nam motywacji do podążania w tamtym kierunku. Ten neuroprzekaźnik funkcjonuje w obwodach neuronów, które wzmacniają działania prowadzące do nagrody i zachęcają do ich powtarzania. 

Już ok. 540 mln lat temu, u dawnych organizmów, które dały początek wielu grupom zwierząt, komórki nerwowe regulujące proste zachowania tych istot komunikowały się za pomocą substancji chemicznych przypominających dzisiejsze hormony i neuroprzekaźniki. 

Do tej grupy należą katecholaminy, w tym dopamina oraz powstająca z niej noradrenalina. Obecność tych związków u bardzo odległych nam współczesnych zwierząt, takich jak parzydełkowce, nicienie czy strunowce, wskazuje, że są niezwykle stare i uniwersalne biologicznie. Odgrywają kluczową rolę w inicjowaniu ruchu w poszukiwaniu nagradzającego doświadczenia. 

Zrozumie to każdy, kto potrafi podnieść się z kanapy dopiero na myśl o leżącej w szafce czekoladzie…

Wróćmy do naszej bohaterki. Kiedy Agnieszka miała trzy lata, jej układ nagrody już dobrze wiedział, czym są cukierki. Gdy dziewczynka zobaczyła na szafce opakowanie kolorowych kulek – bam! Dopamina! Agnieszka natychmiast zjadła wszystko. Potem jej mózg zalał koktajl innych przyjemnych substancji – m.in. serotoniny i endorfin.

Układ nagrody to część układu limbicznego, w którego skład wchodzą ciała migdałowate, hipokampy, jądra półleżące oraz pole brzuszne nakrywki (miejsce syntezowania dopaminy). Gdy cały ten system uaktywnia się – np. na widok opakowania cukierków – zwiększa się wydzielanie dopaminy, co intensyfikuje sygnał: „tam na blacie kuchennym czeka słodka nagroda”. 

Silniki motywacyjne kierujące zachowaniem każą sięgnąć po opakowanie, ale realną przyjemność dają pozostałe neuroprzekaźniki.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby „cukierki” nie okazały się opakowaniem witaminy B9, czyli popularnego kwasu foliowego. Mama po raz kolejny prawie dostała zawału, jednak lekarz uspokoił, że dziecku nic się nie stanie, a sama Agnieszka przekonała się, że najpierw należy się upewnić, co nadaje się do zjedzenia. 

U małych dzieci układ nagrody działa szczególnie intensywnie, a mechanizmy kontroli dopiero się rozwijają. Dlatego ciekawość świata, testowanie granic i eksperymentowanie z otoczeniem są naturalnym elementem rozwoju.

Mózg Agnieszki zrobił kolejny krok w drodze zdobywania umiejętności regulacji i kontroli swojego układu limbicznego. Następnym razem neuroprzekaźnik GABA (kwas gamma-aminomasłowy), który jest odpowiedzialny za procesy hamowania pomiędzy neuronami, być może wpłynie na cofnięcie ręki od nieznanego opakowania.

W makroskali, na poziomie struktur mózgu, w procesie zatrzymania automatycznej reakcji – np. chęci sięgnięcia po cukierki, telefon, kolejny film w mediach społecznościowych – weźmie udział zakręt czołowy dolny. To struktura w płatach czołowych najbardziej aktywna, kiedy musimy się powstrzymać przed wykonaniem jakiejś reakcji. Płaty czołowe to także obszar, który dojrzewa w mózgu najpóźniej.

Jak rozwija się zdolność do samokontroli

Kuba (19 lat) przed chwilą wygrał 50 zł w zakładach bukmacherskich online. Niestety nie przestał grać i po kilku kolejnych próbach przegrał łącznie 200 zł. Kuba czasami spędza godziny rozgrywając partie pokera w sieci. Nawet przez jakiś czas na tym zarabiał. Przez większość czasu jednak wraz z grupą kolegów próbują dobić się na szczyt rankingu w popularnej grze online „League of Legends”. 

Obszary mózgu odpowiedzialne za kontrolowanie impulsów oraz za planowanie i przewidywanie konsekwencji własnego zachowania rozwijają się szczególnie długo. Do tych obszarów należy przede wszystkim kora przedczołowa. Jej połączenia z resztą mózgu dojrzewają aż do trzeciej dekady życia. 

Struktury związane z emocjami i systemem nagrody dojrzewają szybciej i początkowo to one kontrolują zachowanie. Kora przedczołowa walczy o przejęcie kontroli.

Ta nierównowaga jest jednym z powodów, dla których nastolatki często kierują się emocjami oraz krótkoterminowymi korzyściami i trudno im kontrolować impulsywne zachowanie. W mózgach Agnieszki i Kuby układ nagrody reaguje silnie na nowe doświadczenia, akceptację rówieśników czy intensywne emocje. Kora przedczołowa, zakręt obręczy i zakręt czołowy dolny, które mogłyby hamować ryzykowne zachowania, wciąż jeszcze nie osiągnęły pełnej dojrzałości.

Rozwój poznawczy w okresie dojrzewania umożliwia stopniowe przechodzenie od impulsywnych reakcji do bardziej świadomego planowania działań. Młodsze dzieci reagują głównie na to, co dzieje się tu i teraz. Nastolatki zaczynają przewidywać i analizować konsekwencje swoich działań. Wymaga to interakcji mechanizmów odpowiadających za emocje, motywacje, pamięć, uczenie się, uwagę, podejmowanie decyzji i kontrolę działania. 

Badania pokazują, że w zadaniach wymagających złożonego rozumowania nastolatki często wykazują większą aktywność mózgu niż dorośli, ale nie zawsze osiągają lepsze wyniki. 

Może to oznaczać, że ich mózgi dopiero testują różne strategie działania. W dojrzałym mózgu sieci neuronalne odpowiadające za czynności mentalne są zoptymalizowane, dlatego wymagają mniejszych nakładów energii. 

Jak nowe media wpływają na naszą uwagę?

Uwaga nie jest jednolitą zdolnością, lecz efektem współpracy wielu wyspecjalizowanych sieci neuronalnych. Jedne odpowiadają za wybór ważnych informacji spośród zalewającego nas strumienia stymulacji, inne za kontrolę reakcji i hamowanie impulsów, jeszcze inne za przełączanie się pomiędzy różnymi procesami, np. percepcyjnymi, pamięciowymi i motorycznymi. 

W okresie dojrzewania połączenia w tych sieciach i pomiędzy nimi stopniowo wzmacniają się i specjalizują. Jednocześnie poprawia się synchronizacja pracy różnych obszarów mózgu, co wspiera rozwój kontroli zachowania.

Dla Agnieszki i Kuby oznacza to m.in. rosnącą zdolność koncentracji, ale także większą podatność na rozpraszanie się. Nastolatki uczą się zarządzać swoją uwagą, dlatego są szczególnie podatne na dystraktory. Tiktoki, instagramowe rolki i inne nowoczesne sposoby komunikacji wymuszają ekstremalnie krótki okres skupienia uwagi. 

W badaniu przeprowadzonym w 2017 r. na Carnegie Mellon University przez zespół Adriana Warda ochotników podzielono na trzy grupy. 

Pierwsza z nich mogła swobodnie korzystać z telefonu komórkowego w trakcie eksperymentu. Druga grupa została poinstruowana, aby nie korzystać z telefonu, ale oczekiwać na powiadomienie, które eksperymentator wyśle w trakcie badania. Wreszcie trzecia grupa została poproszona o pozostawienie telefonu w innym pomieszczeniu. 

Studenci rozwiązywali prosty test czytania ze zrozumieniem. Okazało się, że samo oczekiwanie na powiadomienie rozprasza uwagę tak samo, jak korzystanie z telefonu normalnie. Natomiast grupa, która pozostawiła telefon poza zasięgiem, uzyskała wynik lepszy od pozostałych o blisko 20 proc. 

Wyniki podobnych badań dowodzą, że telefony naprawdę pożerają nasze zasoby uwagi. Algorytmy stosowane w mediach społecznościowych, takie jak nieskończone przewijanie i automatyczne odtwarzanie następnego materiału, wykorzystują specyfikę działania układu nagrody, aby przykuć nas do ekranu na dłużej. 

Dzięki temu uwaga wciąż wraca do naszego telefonu – nieustającego źródła regularnych wzmocnień. Powiadomienia, komentarze czy reakcje znajomych uaktywniają te same systemy motywacyjne, które kiedyś skłaniały Agnieszkę do sięgnięcia po cukierki.

Czy nowe technologie mają zły wpływ na nasz mózg?

Badania z wykorzystaniem generatywnych modeli językowych, takich jak ChatGPT, przeprowadzone niedawno przez Nataliyę Kos’mynę z MIT Media Lab’s Fluid Interfaces i współpracowników, sugerują pewną zmianę stylu przetwarzania informacji u ludzi. Młode osoby częściej wyszukują dane, niż zapamiętują. 

Polegają na dostępności wiedzy w internecie i procesach odtwórczych. Może to być adaptacja do środowiska informacyjnego, ale w pewnym stopniu wiąże się z pogorszeniem zdolności poznawczych w zakresie kreatywnego myślenia. Naukowcy z MIT porównali aktywność mózgu w trakcie tworzenia własnych treści z pracą mózgu podczas selekcji informacji wygenerowanych przez AI.

Jak możemy się domyślić, proces selekcji znacząco obniża zaangażowanie zasobów poznawczych w porównaniu do procesów tworzenia.

Aby zapobiec „rozleniwieniu” naszego systemu poznawczego i uzależnieniu od technologii, coraz częściej podkreśla się znaczenie wspierania młodych ludzi w rozwijaniu świadomych strategii korzystania z mediów i zarządzania uwagą. 

Wytłumaczenie przyczyn kompulsywnych zachowań Agnieszki i Kuby pomoże im w samoregulacji. Wpływ technologii zależy przede wszystkim od sposobu jej używania. Problem pojawia się wtedy, gdy aktywność online zastępuje sen, ruch czy bezpośrednie relacje społeczne.

Jedno jest pewne: mózg nastolatka nie jest ani niedoskonałą wersją mózgu dorosłego, ani ofiarą współczesnej technologii. Jest dynamicznym systemem, który uczy się funkcjonować w świecie zmieniającym się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej. Mózg wciąż pozostaje strukturą analogową, bez względu na liczbę bajtów informacji, które przetwarza każdego dnia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 15/2026

W druku ukazał się pod tytułem: Mózg nastolatka to ciągły plac budowy