Cesarz bierze dwa razy

"Zniesiemy podatek od zysków kapitałowych" - głosiła PO przed ostatnimi wyborami, a jeszcze w 2008 r. premier Tusk opisywał dwuetapowość tego procesu: najpierw likwidacja podatku od oszczędności, potem od zysków z transakcji giełdowych.
Czyta się kilka minut

O zniesieniu "podatku Belki" głucho, tymczasem rząd przykręca śrubę w jego egzekwowaniu. Od lipca ma wejść nowelizacja ordynacji podatkowej: podatek będzie naliczany już od wysokości 1 gr, a nie 1 zł, jak do tej pory. Zmiana to niebagatelna, ponieważ eliminująca możliwość zaokrąglania podatku "w dół". Dotychczas, jeśli zysk nie przekraczał 2,49 zł, podatek (19 proc.) wynosił mniej niż 50 gr, co sprowadzało go do zera. Tę możliwość - którą ministerstwo finansów w zeszłorocznej opinii prawnej określiło jako legalną - wykorzystywały banki, mnożąc lokaty i konta oszczędnościowe z dzienną kapitalizacją odsetek oraz tzw. lokaty jednodniowe. Jeśli klient dobrze obliczył wysokość kapitału do odłożenia na takiej "antybelkowej" lokacie (na ogół było to kilkanaście tysięcy złotych), zabezpieczał swój zysk przed podatkiem.

Minister Rostowski szuka ostatnio oszczędności wszędzie: ten ruch da fiskusowi 540 mln zł w ciągu dwóch lat. Nie jest to zysk wielki, a obciąży przede wszystkich "drobnych ciułaczy", bo wielcy gracze raczej nie szukali lokat "antybelkowych". A przecież nie tylko o zyski z oszczędności tu chodzi, a o ochronę "zaskórniaków" przed rosnącą inflacją - niedawne badania wykazały, że tylko połowa dwunastomiesięcznych lokat zakończonych w styczniu przekroczyła jej poziom, i to minimalnie.

Nadziei na zniesienie "Belki", szczególnie po kryzysie 2008 r. i podczas gorączkowego zatykania dziury budżetowej, nie widać. Rząd przykręcając śrubę nie chce pamiętać, że oszczędności odkładamy z opodatkowanych już przecież pensji. Cesarzowi co cesarskie - to oczywiste. Niestety, nasz cesarz bierze dwa razy.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 10/2011