Obniżka VAT i akcyzy na paliwa, którą w ubiegłym tygodniu wprowadził rząd, ma sprawić, że będziemy tankować nawet 1,18 zł mniej za każdy litr benzyny i 1,3 zł za diesla. Ministerstwo Energii do odwołania będzie też codziennie ustalać maksymalną cenę detaliczną paliw. Za jej przekroczenie mają grozić wysokie grzywny.
Najgroźniejsza konsekwencja kryzysu paliwowego
Pakiet – nazwany już przez premiera programem Ceny Paliw Niżej, nawiązującym do pochodzącego z czasów PRL akronimu CPN (Centrala Paliw Naftowych, poprzednik Orlenu) – spotkał się głównie z krytyką.
Jedni zarzucają rządowi spóźnioną reakcję na trwający już blisko miesiąc kryzys surowcowy, wywołany izraelsko-amerykańskim atakiem na Iran. Innych oburzają próby interwencji na rynku, na którym popyt po prostu przewyższa podaż.
W gruncie rzeczy rząd nie miał jednak wyjścia. Na tym etapie najgroźniejszą konsekwencją kryzysu paliwowego jest dla Polski wystrzał dopiero co zdławionej inflacji.
Droższe tankowanie prędzej czy później musi się odbić na cenach innych produktów i usług. Maksymalna cena paliw, choć brzmi jak punkt z podręcznika peerelowskiego zaopatrzeniowca, jest więc w istocie próbą zamrożenia inflacyjnych projekcji, które już musiały zaświtać każdemu, kto prowadzi jakiś biznes.
Skoro nie wiadomo, jak zachowają się ceny benzyny i diesla, lepiej zabezpieczyć się przed gorszym scenariuszem i podnieść cenę swojego produktu. Wystarczy, że pomyśli tak większość przedsiębiorców i nagły wzrost inflacji mamy jak w banku. Dodajmy do tego braki na rynku gazu ziemnego, podstawowego surowca do produkcji nawozów, i ryzyko rośnie jeszcze bardziej.
Czy zabraknie paliwa na stacjach?
Rząd może łagodzić konsumentom cenowy szok na rynku. Zapisami ustaw i rozporządzeniami nie zapełni jednak magazynów gazu i ropy. Na razie zdywersyfikowane źródła surowców energetycznych, które Polska szczęśliwie sprowadza nie tylko z regionu Zatoki Perskiej, zapewniają nam regularne dostawy i scenariusz, który ziścił się już w Azji – kolejki na stacjach i reglamentacja paliw – wciąż jest głównie obrazkiem z dzieciństwa we wspomnieniach dzisiejszych 50-latków. Oby ich dzieci nie dorobiły się teraz podobnych.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















