Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Całkiem prywatne

Całkiem prywatne

27.11.2007
Czyta się kilka minut
Co jest w naszym życiu całkiem prywatne, tak bardzo prywatne, że nie musi ani nie może, o ile nie chcemy, zostać upublicznione? Pierwsza odpowiedź jest prosta: cała sfera intymności, czyli związki uczuciowe z najbliższymi ludźmi, nasze myśli, wyobrażenia, nadzieje. Czasami mówimy o tych intymnych sprawach komuś drugiemu, ale także w przekonaniu, że on tego nie upubliczni, czasem nawet radzimy się innych osób, jednak zawsze pozostaje taka sfera intymności, której nikomu nie zdradzamy, nawet osobom nam najbliższym. Jednak granica między całkowitą prywatnością a tym, co już aż tak prywatne nie jest - jest oczywiście płynna. Jeden z najbardziej dramatycznych przykładów to przemoc w rodzinie. Oczywiście, przemoc fizyczna podlega ściganiu przez prawo i w zasadzie żadna forma przemocy fizycznej nie jest w naszych czasach dopuszczalna, nawet danie dziecku lekkiego klapsa. Jednak wszyscy znakomicie wiemy, że przemoc nie musi mieć charakteru fizycznego, że często znacznie bardziej okrutna jest przemoc psychiczna, a bardzo trudno ją wytropić. Co więcej, ludzie się wstydzą mówić o tym, że stosuje się wobec nich przemoc psychiczną, uważają to za sprawę intymną i dlatego tak bardzo trudno jest sobie z tym problemem poradzić na skalę społeczną.
J

Jednak to, co my uważamy za intymne, za głęboko prywatne, niekoniecznie jest identycznie traktowane przez innych, na przykład przez pracodawców. Przecież coraz częściej w trakcie przyjmowania do pracy poddani jesteśmy rozmaitym testom psychologicznym, a czasem rozmowom ze specjalistami z tej dziedziny. Teoretycznie psychologa, psychoterapeutę obowiązuje tajemnica zawodowa, ale skoro prowadzi z nami rozmowę czy poddaje nas testom po to, by się dowiedzieć, czy nadajemy się do danej pracy, to musi potem zwierzchnikowi ujawnić rezultaty tych badań. Owszem, my się zgadzamy na przeprowadzenie takich badań, gdyż chcemy uzyskać daną pracę, ale czy zawsze wiemy, co czynimy, i czy wiemy, jak długo gdzieś w komputerach zostanie wiedza o nas i naszych sprawach intymnych?

Jednym z modnych obecnie tematów jest kwestia orientacji seksualnej. Teoretycznie, o ile nie zostaje...

2519

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]