Byłam przy początku i końcu

Małgorzata Lebda, poetka: Kiedyś tata wrócił z pasieki i powiedział, że nie ma pszczół. W domu zapanowała żałoba. Nie mówiło się „zwierzę zdechło”, tylko „zmarło” albo „odeszło”.

Reklama

Byłam przy początku i końcu

13.04.2020
Czyta się kilka minut
Małgorzata Lebda, poetka: Kiedyś tata wrócił z pasieki i powiedział, że nie ma pszczół. W domu zapanowała żałoba. Nie mówiło się „zwierzę zdechło”, tylko „zmarło” albo „odeszło”.
SZYMON MAKUCH
B

BARTEK DOBROCH: Gdy będziemy znowu mogli żyć bez granic, to gdzie chciałabyś pobiec?

MAŁGORZATA LEBDA: Pierwsze kroki skieruję w Beskid Sądecki. Mam tam trasę, która pozwala mi na pięć, sześć godzin biegu w potężnym lesie. Bez ludzi.

Bez ludzi? Natura jest dla Ciebie taka ważna?

Teraz wydaje się szczególnie ważna. Jakimś ukojeniem w tym przymusowym zamknięciu staje się dla mnie praca przy roślinach doniczkowych, których mam w mieszkaniu około setki. Obserwowanie ich wzrostu, delikatnych poruszeń. Tego, w jaki sposób układa się ze światłem maranta czy co ile dni monstera adansonii wypuszcza nowy liść. Gdybym była w akademickim, towarzyskim i literackim biegu, te rzeczy by mi umykały. Izolacja pozwala być uważniejszym, choć bardzo chcę już wyjść. Ten domowy ogród botaniczny zastępuje mi doświadczanie lasu. I nawet tu muszę wrócić do...

16175

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]