Reklama

Ładowanie...

Był taki kościół

19.04.2011
Czyta się kilka minut
Mijałem go często w drodze do szkoły, ze szkoły, potem w trakcie studiów. Często wstępowałem.
M

Miał (i ma) dla mnie pewną wartość sentymentalną; po przeprowadzce do Krakowa przyjeżdżaliśmy tam czasem z rodzicami na Mszę. Bardzo dobrze zapamiętałem jego wnętrze: było w nim dużo światła, z sufitu śmiały się do mnie tłuściutkie putta, z ołtarzy patrzyli rumiani święci. Chodnik pośrodku był szorstki i odciskał na gołych kolanach wzór prostego splotu.

Mówiło się: jak na mądre kazanie, to najlepiej tam. W czasie rekolekcji akademickich kościół pękał w szwach. Ludzie siedzieli na bocznych ołtarzach, na stopniach prezbiterium, w zakrystii. Przed wejściem stały plakaty malowane farbą na szarym pakunkowym papierze: "Jeśli szukasz Boga, przyjdź!". Wiatr szarpał ich brzegi, deszcz rozmazywał litery. Nie wyglądało to pięknie, ale było znać, że świątynia żyje, że zaprasza. I ludzie przychodzili.

Nie tylko kościół, również salki przy kościele tętniły...

2696

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]