Bushowi świeczkę, Kerry'emu ogarek

Fajtłapowaty analityk CIA w grubych okularach, którego w słynnym kiedyś filmie Trzy dni kondora grał Robert Redford, zajmował się czynnością nudną i na pozór dla szpiega nieefektywną: czytaniem thrillerów politycznych oraz analizą ich zawartości pod kątem potencjalnego zagrożenia, np. scenariuszy zamachu na prezydenta. Czy taka komórka naprawdę istniała w CIA? Jeśli nie, może powinna powstać?.
Czyta się kilka minut

W każdym razie do takiej refleksji skłania opublikowany w minionym tygodniu raport specjalnej komisji, którą Kongres USA powołał, aby wyjaśnić, czy amerykańskie władze - prezydenci Clinton i Bush oraz podległe im instytucje - mogły zapobiec zamachom z 11 września 2001 r. i śmierci 3 tys. ludzi.

Wprawdzie najważniejsze pytanie raport zostawia bez odpowiedzi - i pewnie inaczej być nie mogło przed prezydencką elekcją, skoro “11 września" jest przedmiotem wyborczej walki. Być może złożona po połowie z Demokratów i Republikanów komisja musiała wydać werdykt nie godzący w żadną ze stron. Zamiast tego mowa jest o “zaniedbaniach natury instytucjonalnej" i blisko tuzinie błędów, popełnionych głównie przez tajne służby (np. zła analiza danych, kiepska koordynacja itd.). Również inne wnioski ujęto tak, by ani Republikanie, ani Demokraci nie byli górą; np. mowa jest, że Husajn utrzymywał “kontakty" z Al-Kaidą, choć w “11 września" nie uczestniczył. Kłopotliwa i dla Busha, i dla Kerry’ego może być z kolei polityczna bomba, jaką jest wniosek, że zamachowców wspierała siatka sięgająca Iranu i Libanu (szyicki Hezbollah) oraz Arabii Saudyjskiej (sunnicka Al-Kaida).

Jednak błąd najpoważniejszy miał inny charakter. Był to brak wyobraźni: choć było sporo sygnałów, co może się wydarzyć, żadna z osób odpowiadających za bezpieczeństwo USA nie była w stanie wyobrazić sobie czegoś takiego, co zdarzyło się 11 września.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2004