Reklama

Ładowanie...

Nostalgia za Clintonem

04.07.2004
Czyta się kilka minut
Tydzień Reagana, lato Clintona - tak amerykańskie media zapowiadały pamiętniki byłego prezydenta. O ile transmitowane przez wszystkie sieci TV ceremonie pogrzebowe zwycięzcy imperium zła zainteresowały tylko 10 proc. obywateli, o tyle autobiografia Billa Clintona już na miesiąc przed jej oficjalną premierą trafiła na listy bestsellerów księgarń internetowych.
C

Clinton był najpopularniejszym z odchodzących lokatorów Białego Domu: jego wskaźniki aprobaty wynosiły 65 proc. (drugi w tych notowaniach Reagan miał, żegnając się ze stanowiskiem, 63 proc. poparcia). Skoro lud wybaczył Clintonowi jego “grzeszki", a noszące lapidarny tytuł “My Life" (Moje życie) pamiętniki nie są publiczną ekspiacją, po co Clinton je wydał? Powodów jest kilka. Pierwszy: patologiczny ekstrawertyzm, by nie rzec ekshibicjonizm. Drugi: potrzeba bycia popularnym. Trzeci: pokusa rozliczenia się z wrogami. Czwarty: emeryt chce mieć ostatnie słowo.

Pieniądze nie odegrały podobno roli, choć eksprezydent - zajmujący się wygłaszaniem odczytów i swoją fundacją, finansujący m.in. zwalczanie AIDS - zainkasował 10 mln dolarów zaliczki.

Znienawidzony czarodziej

W przeciwieństwie do większości polityków,...

9868

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]