„Współczesny luksus oznacza społeczną i ekologiczną odpowiedzialność” – to słowa Marca Gobbettiego, prezesa firmy odzieżowej Burberry, która pod naciskiem opinii publicznej nie będzie już niszczyć niesprzedanych produktów.
W ub. roku Burberry spaliła odzież i akcesoria warte ok. 40 mln USD. Brytyjski producent od lat pozbywał się w ten sposób towaru, który mógłby trafić na rynek wtórny, obniżając prestiż marki. Protesty konsumentów skłoniły również firmę do wycofania futer z kolekcji.
Burberry to jedna z najstarszych brytyjskich marek odzieżowych. Kilka lat temu, po przeniesieniu większości produkcji poza Wyspy, Pałac Buckingham odebrał jej prestiżowy tytuł oficjalnego królewskiego dostawcy. ©℗
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















