Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Boska gorączka

Boska gorączka

14.02.2016
Czyta się kilka minut
W opisywaniu hawańskiego spotkania papieża Franciszka z patriarchą Cyrylem jako „najważniejszego wydarzenia w relacjach katolicko-prawosławnych od schizmy w 1054 r.” jest dużo przesady.
Fot. Marek Szczepański dla „TP”
Szymon Hołownia / Fot. Marek Szczepański dla „TP”
N

Niemal dokładnie pół wieku temu błogosławiony papież Paweł VI z patriarchą Konstantynopola Atenagorasem (który był nawet gościem Soboru Watykańskiego II) wydali wspólną deklarację: zdejmujemy z siebie rzucone tysiąc lat wcześniej ekskomuniki, uznając, że obkładały nimi siebie nawzajem nie Kościoły, lecz osoby. Te osoby nie zdawały sobie sprawy ze skutków swoich działań. I to jest straszny wstyd przed Panem, który wyraźnie mówi, że jeśli jest „kwas” między tobą a bratem, masz zawrócić sprzed ołtarza, iść i pogodzić się, a dopiero później wracać na liturgię, składać dary, prośby i ofiary.

Ten jasny nakaz samego Jezusa odfajkowujemy zwykle podaniem ręki „na znak pokoju” paru stojącym najbliżej podczas mszy osobom. Zupełnie – mam wrażenie – nie czując obciachu z powodu sytuacji, w której dwóch następców apostołów tego samego Pana potrzebuje dwóch lat tajnych negocjacji...

6496

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Panie Hołownia, nie wpadnij Pan tylko w samouwielbienie. Napisać to jednak muszę: jestem pod głębokim wrażeniem Pańskiego lekkiego stylu wypowiedzi oraz zawartych tam myśli, z którymi po prostu się zgadzam (jak nigdy z nikim). Od samego początku, gdy zetknąłem się z Pańską myślą dawno, dawno temu ;-)

"Każda utopia wcześniej czy później zmieni się w swoje własne zaprzeczenie" - nie ja to wymyśliłem, ale myślę, że jest w tym sporo prawdy, jeśli mamy do czynienia z utopią, to pojednanie nigdy nie nastąpi, póki co się nie szykuje, jeden "Franio" wiosny nie czyni.

Moim zdaniem problem tkwi w tym,że wciąż bardziej wierzymy w "nauki" poszczególnych kościołów zamiast w istotę chrześcijaństwa. Indoktrynacje powodują,że niektórzy ludzie przypisują chrześcijaństwo do konkretnego kościoła, który niewiele ma wspólnego z wiarą a już na pewno z nauką Chrystysa

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]