Reklama

W domu Mądrości Bożej

W domu Mądrości Bożej

07.01.2019
Czyta się kilka minut
Sobór kijowski to początek drogi do jedności ukraińskiego prawosławia. Dokąd prowadzi ta droga w wymiarze politycznym?
Sobór zjednoczeniowy w świątyni Mądrości Bożek. Kijów, 15 grudnia 2018 r. MICHAIŁ PALINCZAK / UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE
U

Uroczystość zaplanowano starannie. W wigilię Bożego Narodzenia, 6 stycznia (zgodnie z kalendarzem juliańskim), obrany w grudniu metropolita Kijowa i całej Ukrainy oraz prezydent Ukrainy odbierają w Stambule z rąk patriarchy ekumenicznego Bartłomieja tomos – dekret ustanawiający Kościół Prawosławny Ukrainy. Następnego dnia dekret zostaje zaprezentowany w katedrze tego Kościoła: Złotowierzchnim Soborze św. Michała Wodza Zastępów Niebieskich (tak się wykłada grecko-ruskie określenie „archistrateg”) w Kijowie; w soborze, który podczas rewolucji godności był jednym ze szpitali polowych Majdanu.

Powołanie nowego Kościoła nie oznacza zjednoczenia ukraińskiego prawosławia, a jedynie je umożliwia. Otwiera proces stopniowego przechodzenia parafii (bo raczej parafii właśnie niż diecezji) prawosławnych z jurysdykcji moskiewskiej pod kijowską. Może to zająć lata, a i tak pewna...

21771

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Przecież zaledwie parę tygodni temu nastroje wahały się od nadziei do euforii, a już na pewno nie wytykano Cerkwi Filareta "przywłaszczenia" sobie rangi patriarchatu, a Poroszence - cezaropapizmu. I nikt nie wyrażał obaw, że to nie Rosja, a Ukraina może zrobić coś bardzo, bardzo... głupiego.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]