Bonobo wolą tyranów

U ludzi już trzymiesięczne niemowlęta wykazują prospołeczne preferencje.
Czyta się kilka minut
 / P. WEGNER / BEW
/ P. WEGNER / BEW

Gdy wyświetla się im animację, na której schematyczna postać A (np. kolorowy kwadrat z ustami i oczami) próbuje dostać się na górkę, a po chwili postać B jej w tym pomaga, zaś postać C przeszkadza, to dzieci zdziwią się, gdy po wszystkim A podejdzie do C (postaci przeszkadzającej), a nie B (pomagającej). W kilku eksperymentach wykazał to zespół Paula Blooma i Karen Wynn.

Prymatolodzy Brian Hare i Christopher Krupenye przeprowadzili ostatnio analogiczne, kilkuetapowe badanie z udziałem szympansów bonobo i uzyskali odwrotne wyniki: małpy te, mimo że słyną z iście hippisowskiej natury, preferowały przeszkadzające postaci (także ludzi, którzy odgrywali odpowiednie scenki). Według badaczy prawdopodobnie dlatego, że istnieją u nich preferencje wobec osobników dominujących, z którymi bratanie się przekłada się na różne korzyści.

Nie wiadomo, czy bonobo rodzą się z takimi preferencjami, czy wykształcają się one z wiekiem – ich istnienia nie udowodniono u małpich niemowląt. ©(P)

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2018