Reklama

Bomba zegarowa

Bomba zegarowa

27.01.2020
Czyta się kilka minut
Kamera staje się w „1917” jednym z bohaterów. Wędruje przez okopy, czołga się w błocie, przedziera przez zasieki. Efekt jednego nieprzerwanego ujęcia pozwala zanurzyć się w wojnie, poczuć ją wszystkimi zmysłami.
„1917”, reż. Sam Mendes MONOLITH FILMS / MATERIAŁY PRASOWE
K

Kiedy Sam Mendes, twórca dwóch ostatnich filmów o Bondzie, bierze się za wielkoformatowe kino wojenne, można spodziewać się dziarskiej akcji i fajerwerków. Kiedy za kamerą staje wielki Roger Deakins, autor zdjęć do filmów braci Coen i ­„Blade Runnera 2049”, już wiadomo, że obrazy zamienią się w batalistyczny balet. „1917” spełnia te oczekiwania i to z nawiązką – hojną i oszczędną jednocześnie. Jeden z ważniejszych epizodów I wojny światowej zostaje przepisany na filmowy spektakl, który bardziej chciałby być indywidualnym i trzewiowym doświadczeniem niż zbiorowym obrzędem celebrującym bohaterstwo. Pozostaje gdzieś pomiędzy, za to w imponującym stylu, wykraczającym poza historyczny kontekst.

Brytyjski reżyser nie ukrywa osobistych związków z wydarzeniami z początku kwietnia 1917 r. na froncie zachodnim. Jego dziadek, pochodzący z Trynidadu Alfred Mendes, jako osiemnastolatek...

6439

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

'Te niezbyt malownicze warunki klimatyczno-przyrodnicze oddalają obraz Mendesa od typowego hollywoodzkiego landszaftu.' - Za styl chyba słaba nota...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]