Reklama

Bliźni

Bliźni

26.08.2019
Czyta się kilka minut
Wiele, zbyt wiele lichych rzeczy się dzieje, i to jednocześnie.
W

W więzieniach grasuje seryjny samobójca po ciemku wieszający bokserów w pozycji leżącej, na Podkarpaciu wciąż jeszcze grasuje na wolności marszałek Kuchciński, w internetach grasuje sędziowska banda dobrej zmiany. Do tego największe lasy na Ziemi obracają się w ziemię spaloną, a próbę nabycia Grenlandii podjął deweloper Donald.

Nie dziwota przeto, że zamierzałem uciec, konkretnie: nad Wisłą, na Gdańsk i z powrotem, w ramach niedzielnego długiego wybiegania jestestwo przewentylować. Od kiedy municypalne władze zezwoliły na masową konsumpcję alkoholu na wiślanych bulwarach, od godziny 10 rano mniej więcej nad rzeczką bywa niewesoło do około 6–7 rano, więc starałem się wstrzelić pomiędzy towarzyską aktywność warszawiaków. Kilometrów 28, bez żyłowania pięć minut na kilometr, miły czas dla siebie, puściutko, równiutko, milutko, aż tu nagle na 21. kilometrze... potknięcie o ...

2475

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]