Bliski Wschód: dzieci zakładnikami wojny

Już od wielu lat napięcie między Izraelczykami a Palestyńczykami nie było tak wysokie jak w ostatnich dniach.
Czyta się kilka minut

Co gorsza, zakładnikami konfliktu na Bliskim Wschodzie stały się dzieci. Po zamordowaniu w czerwcu – najprawdopodobniej przez arabskich ekstremistów – trzech żydowskich nastolatków na Zachodnim Brzegu Jordanu, w minionym tygodniu doszło do kolejnej tragedii. W Jerozolimie odnaleziono ciało 17-letniego Palestyńczyka, zabitego prawdopodobnie w odwecie za śmierć młodych Żydów. Jego pogrzeb odbył się w pierwszy piątek ramadanu i stał się pretekstem do kilkudniowej wojny na kamienie i armatki wodne z izraelską policją.

Zabójstwa wszystkich czworga nastolatków potępili politycy obu stron. Ale emocji ulicy nie udało się powstrzymać: napięcie wciąż eskaluje (w nocy z 6 na 7 lipca doszło do izraelskich nalotów na Strefę Gazy, trwa – po obu stronach – kampania nienawiści w internecie). Coraz częściej pojawiają się pytania, czy to nie początek trzeciej intifady, palestyńskiego powstania.

Czy sytuację załagodzi nowy prezydent Izraela? Pełniącego dotąd tę funkcję 91-letniego Szimona Peresa zastąpił kilka dni temu Reuven Rivlin, do niedawna przewodniczący Knesetu. To polityk niejednoznaczny: zwolennik koncepcji wspólnego państwa dla Żydów i Arabów, ale i obrońca praw arabskich posłów w parlamencie. Prezydent pełni w Izraelu głównie funkcję reprezentacyjną. Może jednak ogłaszać amnestię, co nie jest bez znaczenia w regionie, w którym kwestia „więźniów politycznych” (lub – dla strony przeciwnej – „terrorystów”) rozpala emocje na co dzień. Palestyńczycy coraz głośniej domagają się uwolnienia Marwana al-Bargusiego, jednego z liderów ruchu Fatah, polityka uważanego za inicjatora tzw. drugiej intifady w 2000 r. Opublikowany w marcu sondaż pokazał, że to dziś najpopularniejszy działacz palestyński – co, rzecz jasna, nie przysparza mu sympatii także wśród obecnych władz Autonomii. Na podziały etniczne, religijne i ideologiczne – oraz na tragedię żydowskich i arabskich rodzin zabitych nastolatków – nakładają się jeszcze wewnętrzne polityczne gry.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 28/2014