Biskup Libera postępuje inaczej

Był jedynym hierarchą, który przygotował się medialnie na kryzys wywołany filmem Sekielskich. A teraz bp Piotr Libera zaskoczył wszystkich decyzją zamknięcia się na pół roku w klasztorze.
Czyta się kilka minut

Od chwili objęcia diecezji płockiej w 2007 r. miał do czynienia z aż dziewięcioma pedofilami w sutannach. Tylko dwóch wydalono ze stanu kapłańskiego. „Są przypadki, że występowałem o usunięcie księdza ze stanu duchownego, bo skrzywdził dziecko, a watykańska Kongregacja Nauki Wiary zdecydowała się pozostawić go w stanie duchownym” – tłumaczył w rozmowie dla Wirtualnej Polski opublikowanej na pięć dni przed emisją filmu „Tylko nie mów nikomu”.

W sobotę ogłosił, że od 1 lipca do końca roku przenosi się do klasztoru kamedułów pod Krakowem – papież pozwolił mu skorzystać z tzw. roku szabatowego. Do tego nieformalnego zwyczaju odwołują się księża, którzy chcą podładować duchowe akumulatory. Po raz pierwszy w Polsce czyni to biskup. „W kontekście tego, co się dzieje, siłą rzeczy mój pobyt nabiera w jakimś sensie charakteru pokutnego” – wyjaśniał. Ale w opublikowanej prośbie do Franciszka z 21 stycznia tłumaczył, że „dźwiga również poważny ciężar pewnych skomplikowanych spraw ekonomicznych »odziedziczonych« po poprzednikach” (mając zapewne na myśli aferę z defraudacją publicznych pieniędzy przez płocką Caritas i fałszowanie dokumentów przez jej byłego dyrektora).

Jednego na pewno mogą się inni biskupi od niego uczyć: transparentności. ©℗

Polecamy: Po stronie ofiar - specjalny, bezpłatny, aktualizowany serwis "TP"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 21/2019