Bezinteresowny zachwyt

Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu zawołała do Niego: "Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś". Łk 11, 27
Czyta się kilka minut

Nie wiemy, kim była anonimowa komentatorka z tłumu. Wiadomo tylko, że musiały zafascynować ją treści nauk Jezusa, skoro odważnie zdobyła się na publiczny komentarz. Komentarz ten dotyczył w dodatku nie tylko Jezusa, lecz także Jego Matki.

Raczej rzadko pojawiają się w Ewangelii słowa uznania kierowane w stronę Maryi; sam Chrystus nie zwykł na ogół prawić komplementów tym, których kocha. Kiedyś w wielkiej ciszy Nazaretu podczas Zwiastowania anioł nazwał Ją pełną łaski, by wyrazić uznanie za Jej niewidzialną współpracę ze światem łaski. Po latach jakaś anonimowa słuchaczka Jezusowych nauk, kierując się macierzyńską logiką serca, wyrazi swój zachwyt w słowach, których być może krępowalibyśmy się użyć z powodu nadmiernego biologizowania. Nawet poeci mają na ogół opory, by wypowiadać się o piersiach Maryi. Tylko raz znalazłem u ks. Twardowskiego ten sam motyw wdzięczności - nie każdy jest jednak Twardowskim. Tymczasem Chrystus nie tylko aprobuje wypowiedź anonimowej komentatorki, lecz jeszcze rozwija ją i pogłębia.

Jakże często doświadczamy w życiu sytuacji, gdy krępujemy się kogoś pochwalić, żeby nie zabrzmiało to pretensjonalnie i dwuznacznie. Tymczasem tamta scena utrwalona przez św. Łukasza przypomina nam, że jako słuchacze Jezusa jesteśmy odpowiedzialni za poziom zachwytu w świecie. W atmosferze, w której tak łatwo o pretensje i kłótnie, trzeba umieć chwalić Boga wrażliwością spojrzenia i zadumą, w której wyrazi się nasz bezinteresowny zachwyt kierowany w stronę osób stawianych przez Boga na naszej drodze życia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2008