Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Bez ostatniego postulatu

Bez ostatniego postulatu

23.10.2017
Czyta się kilka minut
Nikt by nie chciał dostać się w ręce przemęczonego z niewyspania, nieprzytomnego po dodatkowych dyżurach lekarza.
M

Mało, że może być niewyspany, to jeszcze zamiast pogłębiać lekarską wiedzę, czas i siły musi z konieczności życiowej poświęcać dyżurom.

Społeczna sympatia jest więc po stronie strajkujących lekarzy. Dlaczego tak jest? Bardzo przekonująco brzmi wyjaśnienie, że system jest tak skomponowany, by rezydenci (dawniej określani jako stażyści) brali dodatkowe dyżury, bo bez nich, z powodu niedoboru lekarzy, cały system by się do reszty zawalił. Strajkujący, w dokumencie „Stanowisko i postulaty...” wyliczają mankamenty służby zdrowia, przeciw którym protestują, m.in.: „upokarzające pacjenta i medyka kolejki (pilna wizyta u kardiologa dziecięcego 4 miesiące, oczekiwanie na diagnozę raka piersi jedyne 37 tygodni), (...) braki personelu medycznego (w Polsce na 1000 mieszkańców mamy tylko 24,6 osób zatrudnianych w sektorze medycznym, w tym lekarze 2,2, pielęgniarki 5,1”.

Dlatego się...

4389

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Podstawowym postulatem jest wzrost nakładów do 6.8% PKB jednak jak się dobrze przyjrzeć potrzebom wynikającym z kolejek to może okazać się że wszystkie te środki pochłonie właśnie zaspokojenie w pierwszym rzędzie potrzeb pacjentów a wcale nie musi się to przełożyć na zarobki. To decyzją dyrektorów szpitali i organów założycielskich aby w pierwszej kolejności reperować budżet szpitala a drugiej potrzeby pracowników, niestety tak to może wyglądać.

Jak u nas traktowane są problemy opieki zdrowotnej, najlepiej oddaje wypowiedź posła Pięty, tej o ich schudnięciu, byleby uczciwie głodowalć. Po obliczu owego posła widać, że i jemu należało by zaaplikować kurację głodową, ja tam bym się ograniczył do zabrania mu diet poselskich. Swoją drogą jego debilizmu ukryć się nie da, bo i tak kiedyś trafi z problemem zdrowotnym do lekarza, który sobie o nim przypomni. W sumie to mi nie jest wcale żal tych lekarzy rezydentów. Doskonale już się orientują w meandrach funkcjonowania tego zawodu w kraju, znają warunki pracy w szpitalach, przychodniach. Trzyma ich tutaj nadzieja dopchania się do koryta z fruktami dla wybranych, kto zaś tam się dopcha radzi sobie znakomicie. Nasza władza zupełnie nie rozumie swej misji organizowania życia społecznego w państwie, zupełnie nie dostrzegają nadchodzącego tsunami starzenia się obywateli, samotnie wegetujących, uwięzionych w blokowiskach. Brak personelu medycznego będzie się lawinowo powiększał, młodzi lekarze i pielęgniarki ciągle chętnie wyjeżdżają z kraju i nie narzekają na brak ofert pracy. My życzymy sobie „ darmowej” opieki zdrowotnej więc będziemy płacić za wszystko podwójnie. Śmieszą mnie te odwołania do szlachetnych uczuć, misji, powołania, liczy się głownie kasa, bo to ona motywuje najbardziej. Dawno już nie słyszałem tylu bredni o powołaniu i misji zawodowej nawet w odniesieniu do księży, nie ma kasy, niema prestiżu, to nie ma chętnych do tej roboty. Na miejscu mądrych pojawiają się ciemniaki bez ambicji. W końcu i tak wyjdzie na to, że kto ma pieniądze, ten i opiekę medyczną na poziomie sobie zapewni, ciemny lud kupuje towar oferowany przez Kurskiego czy Rydzyka i się cieszy, tak koniec końców każdy dostanie to na co zasługuje.

to rzeczywiście pozostaje tylko napisać traktat "Pochwała cynizmu"-wzorując się na "Pochwale głupoty" Erazma z Rotterdamu. Szkoda, że takiego umysłu i polemisty zaagażowanego w sprawy społeczne(a przede wszystkim Kościoła, którego głos winien kształtować kręgosłup moralny całej wspólnoty),jakim był ów Erazm, nie ma wśród współczesnych(a przynajmniej takich trudno mi dostrzec).

Moje doświadczenia są takie, że lekarz 70% czasu coś pisze. Większość procesu leczenia polega na wypisaniu skierowania do kolejnego specjalisty. Nawet wypisują sobie skierowania siedząc obok siebie jeden do drugiego (Izba Przyjęć, tuż obok jest prześwietlenie, ale muszą sobie wzajemnie skierowanie wcześniej wypisać, cud że na gips skierowania też nie wypisywali, ale może wypisali tylko nie zauważyłem?). Nie znam się, nie wiem czy tak ma być, ale wydaje mi się to być chore.

I jest to jedna z rzeczy bardzo głośno podnoszona przez rezydentów. To absurd biurokracji.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]