Berlusconi i Kościół: poniżej pasa

Zaczęło się - mówiąc delikatnie - w kiepskim stylu. "Il Giornale" 28 sierpnia zamieściło na pierwszej stronie wielki tytuł: "Wypadek seksualny naczelnego »Avvenire«. Supermoralista skazany za molestowanie". I lead: "Dino Boffo, kierujący dziennikiem włoskich biskupów i zaangażowany w kampanię prasową przeciwko grzechom premiera, straszył żonę człowieka, z którym był związany". "Il Giornale", wydawane przez brata premiera, na krytyczne teksty o zachowaniach Silvio Berlusconiego odpowiedziało brutalnie, argumentem ad hominem.
Czyta się kilka minut

Co zarzucono redaktorowi naczelnemu "Avvenire"? W skrócie: opisano wydarzenia z lat 2001-2002. Dino Boffo miał telefonicznie molestować kobietę zamieszkałą w Terni, a ściślej mówiąc: namawiać, by zostawiła męża, z którym Boffo pozostawał rzekomo w związku homoseksualnym. Według zamieszczonych w "Avvenire" wyjaśnień owa kobieta (wówczas zresztą niezamężna) rzeczywiście była nękana telefonicznie, a policja ustaliła, że z telefonu zarejestrowanego na biuro Dino Boffo. Kobieta, która znała redaktora "Avvenire" (i jego głos), stanowczo wykluczyła jednak, by to on był osobą molestującą. Ktoś - czytamy - musiał korzystać z telefonu w redakcji.

Według "Il Giornale" Boffo miał sprawę sądową i został skazany na grzywnę z możliwością zamiany na 6 miesięcy pozbawienia wolności - faktycznie 7 września 2004 r. zapłacił grzywnę w wysokości 516 euro. Tłumaczy, że sprawę umorzono, żadnej rozprawy nie było, a mandat zapłacił - jak pisze do przewodniczącego Episkopatu kard. Angelo Baquasco - nie przywiązując do tego większej wagi. Nie jest to całkiem jasne, bo trudno pojąć, czemu karę zapłacił, nie poczuwając się do winy (wg jego wyjaśnień - by oszczędzić nieżyjącego już chłopca, autora owych telefonów).

"Il Giornale" powołuje się na dokument zatytułowany "Nota informativa", pochodzący jakoby z dokumentów sądowych. Tymczasem według informacji uzyskanych przez "Avvenire" w archiwum sądowym w Terni nie ma śladu takiego dokumentu. Wygląda na to, że jest on oczerniającym falsyfikatem.

Trudno ustalić fakty, bo sąd w Terni odmawia udostępnienia pełnego dossier, ale można powiedzieć kilka słów o okolicznościach wydarzenia. Artykuł Feltriego ukazał się dzień przed planowaną kolacją premiera z Sekretarzem Stanu, kard. Tarcisio Bertonem. Berlusconi od dawna zabiegał o poprawę - ostatnio nie najlepszych - stosunków z Kościołem. Publikacja w "Il Giornale" zniweczyła te projekty. Solidarność z naczelnym "Avvenire" gremialnie zadeklarowali biskupi oraz niemal wszyscy politycy centroprawicy. Premier wydał oświadczenie, w którym odciął się od całej sprawy, a zamiast niego do kard. Bertonego udał się podsekretarz Gianni Letta, z którym watykański hierarcha zamienił kilka słów.

3 września Dino Boffo złożył na ręce przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch rezygnację z pełnionej od 15 lat funkcji szefa "Avvenire" oraz z innych funkcji powierzonych mu przez Episkopat. W opublikowanym przez dziennik liście zapewnia o swojej niewinności oraz wyjaśnia, że dymisja nie jest ucieczką. Chodzi mu o dobro Kościoła, który nie powinien być wciągnięty w absurdalną batalię z powodu jego skromnej osoby.

Polityk, który wejdzie na ścieżkę wojenną z Kościołem, jest skazany na klęskę. Berlusconi wie o tym i także teraz zapewnia, że jego relacje z Kościołem są doskonałe. Choć problemy (o jednym z nich, związanym z ustawą dotyczącą imigrantów, piszemy w tym numerze) nagromadziły się ostatnio, nie znaczy to, że stan napięcia będzie trwał w nieskończoność.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 37/2009