Belgijski tort

Kontrowersyjny prymas Belgii został sam na polu bitwy. Nominację na prymasa konserwatywnego abp. André-Josepha Léonarda uznano za konsekwencję ostrego kursu Benedykta XVI w kwestiach moralnych i społecznych.
Czyta się kilka minut

Jeszcze przed objęciem funkcji wypowiedzi abp. Léonarda wywoływały kontrowersje. Na przykład opinia na temat AIDS: "Widziałbym w tej epidemii rodzaj immanentnej sprawiedliwości, nie zaś kary. Trochę tak jak w ekologii: jeśli źle się traktuje środowisko, to ono w końcu źle obejdzie się z nami".

Bulwersowały też wypowiedzi opisujące homoseksualistów jako osoby nienormalne, nie w pełni rozwinięte seksualnie. Pod koniec października abp Léonard znów wywołał oburzenie, gdy stwierdził, że nie powinno się pociągać do odpowiedzialności księży-pedofilów, jeśli są już w podeszłym wieku i nie pełnią istotnej funkcji. Niechęć do prymasa znalazła swój wyraz w incydencie, który miał miejsce w dniu Wszystkich Świętych. Do sprawującego Mszę abp. Léonarda podbiegł niezidentyfikowany dotąd człowiek i rzucił prymasowi w twarz czekoladowym tortem.

Następnego dnia Jürgen Mettepenningen, rzecznik prasowy abp. Léonarda, ogłosił rezygnację z zajmowanego od trzech miesięcy stanowiska. "Dłużej już nie chcę, nie mogę i nie będę rzecznikiem" - oświadczył, ponieważ prymas "działał czasem jak człowiek jadący pod prąd i przekonany, że to wszyscy inni się pomylili". W tym samym czasie poseł partii socjalistycznej Jean-Marie de Meester złożył pozew przeciw prymasowi, oskarżając go o homofobię. Natomiast parlament Belgii, na wniosek chadeków, powołał komisję śledczą ds. przestępstw w Kościele i tuszowania ich przez hierarchów. Grupa wykładowców z Katolickiego Uniwersytetu w Louvain, pod przewodnictwem ks. Gabriela Ringleta, domaga się rezygnacji abp. Léonarda z funkcji.

Wydaje się jednak, że prymas złagodził stanowisko. Po rezygnacji rzecznika, wygłosił przemówienie wyjaśniające jego kontrowersyjne poglądy. "Czułem, że jestem winien wyjaśnienie tym wszystkim, których nieświadomie skrzywdziłem" - powiedział. A prasie zarzucił nieprzychylną interpretację jego wypowiedzi.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 46/2010