Będzie nowy Basajew

Ze śmiercią Szamila Basajewa, czeczeńskiego terrorysty, wiążą się wątpliwości. Rosyjskie media spekulują, że Basajew nie zginął w ub. tygodniu. Telewizja nie pokazała ciała, choć dawniej drastyczne zdjęcia innych zamordowanych bojowników, jak np. Asłana Maschadowa, pojawiały się w środkach przekazu. Bo tylko trup to dowód na skuteczną walkę z terroryzmem i rzeczywistą śmierć separatysty. Nie wiadomo, jak zginął kaukaski Bin Laden. Czy śmierć była wynikiem wypadku przy rozładunku broni, czy wybuchu zdalnie sterowanej rakiety. I kto jego likwidacji chciał bardziej, część niechętnych Basajewowi Czeczenów, czy rosyjskie służby bezpieczeństwa, które natychmiast otrąbiły likwidację terrorysty swoim sukcesem? Trudno wierzyć w przypadek, bo śmierć Basajewa zbiegła się z zaplanowanym w Petersburgu szczytem G-8. Możliwe, że udaremniła ona kolejny atak separatystów na Rosję. Dla rosyjskich elit rządzących zabójstwo separatysty to wpisanie Moskwy w walkę z międzynarodowym terroryzmem.
Czyta się kilka minut

Basajew był jednym z najokrutniejszych bojowników. To na nim ciążyła odpowiedzialność za ataki terrorystyczne dokonywane w Rosji (najsłynniejsze akcje: zajęcie szpitala w Budionnowsku w 1995 r., atak na teatr na Dubrowce w 2002 r. i zajęcie szkoły w Biesłanie w 2004 r.). W odróżnieniu od prezydenta Maschadowa, Basajew wykluczał negocjacje z Rosją. W grę wchodziła tylko wojna, taka sama, jaką Moskwa wypowiedziała zbuntowanej republice.

Śmierć Basajewa - który był ostatnio bardziej symbolem, medialną postacią - niewiele zmieni w Czeczenii. Na stronach internetowych czeczeńscy separatyści zapowiadają: mamy ludzi, którzy go zastąpią. Szykują odwet. Tocząca się w republice wojna dawno wyrwała się spod kontroli. Armia Federalna zamieniła się w bandę prowadzącą handel narkotykami, bronią, rabującą i gwałcącą. Konflikt to dla Rosjan świetny interes. A z drugiej strony wychowane na wojnie nowe pokolenie bezwzględnych czeczeńskich bojowników uznaje tylko walkę. Rosja od 1999 r. nie zgadza się na negocjacje z Czeczenami. Stawia na rozwiązania siłowe, co może wróżyć kolejne akcje terrorystyczne, szybkie narodziny nowego Basajewa i eskalację konfliktu w republice.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 30/2006