Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dziecięce dusze ulatują do nieba

Dziecięce dusze ulatują do nieba

z Biesłanu (Osetia Północna, Rosja)
27.08.2018
Czyta się kilka minut
Choć od ataku na szkołę w Biesłanie minęło 14 lat, to nie ma dnia, aby ktoś nie krzątał się na miejscowym cmentarzu. Na większości grobów nadal leżą zabawki.
Miejsce pamięci w sali gimnastycznej dawnej szkoły numer 1 w Biesłanie, 2018 r. KAROL FRYTA
Z

Z Władykaukazu, stolicy Osetii Północnej – autonomicznej republiki należącej do Federacji Rosyjskiej i rozłożonej na północnych stokach Kaukazu (a przy tym niewielkiej, bo ledwie 700-tysięcznej i mniejszej od województwa opolskiego) – do Biesłanu jest tylko pół godziny drogi lokalnym busem, tzw. marszrutką.

Gdyby nie wydarzenia z września 2004 r., nazwa tego 35-tysięcznego miasteczka zapewne nikomu nic by nie mówiła. Tymczasem wpisy w księdze gości wyłożonej w miejscowej szkole świadczą, że przyjeżdżają tu ludzie z najodleglejszych zakątków Rosji. Aby złożyć kwiaty, pomodlić się, pomilczeć.

Przybysz, nawet z daleka, nie musi tłumaczyć, po co znalazł się w tym miejscu.

– Nie ma chyba w Biesłanie rodziny, która nie straciła kogoś bliskiego w tamtym ataku – mówi właściciel miejscowej piekarni, pakując gorącą samsę (rodzaj nadziewanego mięsem placka). Także jemu nie...

17881

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Hmm, artykuł niestety łudząco podobny do tego na Wikipedii...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]