Barack Obama uhonorowany przez katolicką uczelnię

Mimo sprzeciwu 62 (z 400 czynnych i emerytowanych) biskupów i blisko 400 tys. katolików USA, 17 maja prestiżowy katolicki Uniwersytet Notre Dame w stanie Indiana nadał tytuł doktora honoris causa nauk prawnych Barackowi Obamie, zwolennikowi aborcji i badań na komórkach macierzystych.
Czyta się kilka minut

Jeszcze na tydzień przed uroczystością bp Raymundo J. Pe?a z Brownsville wezwał amerykańskiego prezydenta, by zrezygnował z wizyty w Notre Dame za przykładem Benedykta XVI, który w styczniu - na skutek protestów - odwołał swój wykład na rzymskim uniwersytecie La Sapienza.

Obama, nawiązując do protestów, których nie zabrakło także w dniu laudacji na samej uczelni, podkreślił, że nie zamierza "cofać się przed sprawami, które są niewygodne". "Wasza generacja - zwrócił się do studentów i ich rodzin - musi znaleźć drogę do pojednania naszego stale kurczącego się świata z jego stale rosnącą różnorodnością: myślenia, kultury i wiary. Musimy znaleźć sposób, by żyć razem jako jedna rodzina".

Kierujący Notre Dame ks. John Jenkins, na którego przede wszystkim spadła krytyka za zaproszenie Obamy, tj. oskarżenie o zdradę wiary, wskazał na wagę dialogu, nade wszystko z inaczej myślącymi, szczególnie na uczelni katolickiej. I podkreślił: "Prezydent Obama przybył do nas, chociaż wie, że w pełni popieramy nauczanie Kościoła o świętości ludzkiego życia i sprzeciwiamy się jego polityce w sprawie aborcji i badań na komórkach macierzystych. Inni z tej racji mogliby unikać takiego miejsca. Prezydent jednak nie należy do tych, którzy nie rozmawiają z kimś, kto się z nim nie zgadza. Podzielamy tę zasadę".

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”