Asteroidy atakują

Od kilkudziesięciu lat przygotowujemy się na kosmiczną katastrofę. Obserwujemy niebo, zbieramy meteoryty i badamy kratery uderzeniowe. Ale duża asteroida ciągle może nas zaskoczyć.

Reklama

Asteroidy atakują

Asteroidy atakują

05.08.2019
Czyta się kilka minut
Od kilkudziesięciu lat przygotowujemy się na kosmiczną katastrofę. Obserwujemy niebo, zbieramy meteoryty i badamy kratery uderzeniowe. Ale duża asteroida ciągle może nas zaskoczyć.
Deszcz meteorytów nad chińskim Obserwatorium Ming’antu w regionie Xilin Gol, 2018 r. BARCROFT MEDIA / GETTY IMAGES
P

Pod koniec lipca stumetrowa asteroida nazwana „2019 OK” o włos minęła Ziemię. Astronomowie zauważyli ją w ostatniej chwili. Gdyby się z nami zderzyła, powstałby krater o średnicy 2-4 km, a wszystko w promieniu kilku kilometrów wyparowałoby w ułamku sekundy. W odległości do kilkudziesięciu kilometrów zburzone lub poważnie zniszczone zostałyby wszystkie budynki, a wszyscy ludzie przebywający na zewnątrz ulegliby poparzeniom pierwszego stopnia. Jeszcze ponad 100 km od miejsca zderzenia można by zarobić w głowę skałą poruszającą się z prędkością większą od kuli z karabinu.

Takie wydarzenia następują znacznie częściej, niż mogłoby się wydawać. Sześć lat temu w Czelabińsku nad głowami spieszących się rano do pracy ludzi eksplodowała asteroida. Jej pojawienie się też było zaskoczeniem. Na szczęście czelabińska asteroida była znacznie mniejsza niż „2019 OK”; przed wejściem w atmosferę...

13171

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]