Reklama

Algorytmy moralnej paniki

Algorytmy moralnej paniki

22.03.2021
Czyta się kilka minut
JACEK PYŻALSKI, ekspert w zakresie edukacji medialnej: Bez kontekstu nie ma sensu rozmawiać o problemach młodych ludzi z urządzeniami ekranowymi. A kontekst brzmi: wszyscy się pogubiliśmy.
IL. MARIANNA KANIEWSKA
P

 

PRZEMYSŁAW WILCZYŃSKI: Jak Pana znam, będzie Pan adwokatem diabła.

JACEK PYŻALSKI: Diabła, czyli urządzeń ekranowych? Całkiem możliwe, choć nie da się ukryć: mamy problem.

Problem z tzw. higieną cyfrową.

Która – zaznaczam to na początku i będę powtarzał – wszystkim nam się wymknęła spod kontroli.

Przyzwyczailiśmy się myśleć, że to my – dorośli, w domyśle mądrzejsi, roztropniejsi – patrzymy z niepokojem na to, jak urządzeń ekranowych używają młodsi.

Tymczasem nic nie wskazuje na to, by uczniowie – także w czasie pandemii – mieli większy problem niż ich rodzice czy nauczyciele. W przypadku części wskaźników to dorośli mają gorsze wyniki.

Taki obraz wyłania się z badań, których jest Pan współautorem i które doczekały się pod koniec ubiegłego roku książkowego omówienia: „Edukacja zdalna: co stało się z uczniami, ich...

18859

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"jedynym lekarstwem na nadużycia jest świadomość, wiedza – one sprawdzają się zawsze lepiej niż kontrola i restrykcje" - pełna zgoda i to nie tylko w odniesieniu do funkcjonowania w rzeczywistości mediów społecznościowych i internetu. Można dodać jeszcze ZAUFANIE, które pociąga za sobą konieczność wzięcia odpowiedzialności zarówno przez osobę, której zaufaliśmy jak i przez nas samych (co jest dzisiaj, niestety mało popularne). Bardzo dziękuję za mądrą i ciekawą rozmowę, a szczególnie za głos rozsądku i zwrócenie uwagi na problem przy wyciąganiu pochopnych wniosków z poczynionych obserwacji. Sprawdza się stara zasada: nie wiesz? - pytaj!

Jestem jednym ze starszych pracowników ( 56 lat ) w firmie, gdzie pracuję i jako jedyny ( czasem jak jest ciepło dołącza dwóch kolegów ) jeżdżę sobie do pracy rowerem ( raptem 5 km po ruchliwej trasie ). I to mi dobrze robi przed pracą i po pracy. No i jeszcze zabieram na działkę wnuka ( prawie 3 lata ) aby go oderwać od laptopa, gdzie ogląda dużo za dużo Wolfie, Mashę, strażaka Sama i innych wirtualnych bohaterów. Ostatnio gdy paliliśmy ognisko Mikołaj wołał strażaka Sama na pomoc. Sprostaliśmy jednak wyzwaniu i ugasiliśmy ognisko własnym sumptem.

o niebo lepiej Sz. P. wychodzi kiedy o swoim rowerze czy wnuku pisze niż gdy w obronie partyjnych wartości staje, wiarygodnie po prostu i autentycznie

i wiarygodność, to polecam ci wywiad "Towarzyszki panienki" z Szymkiem Hołownią. Szymon przez półtorej godziny, jak to on, terkocze trzy po trzy zasuwając jak katarynka, od czasu do czasu przechodząc na narcystyczną melodyjkę, ale nagle po pytaniu, co go wzrusza, opowiada jak był przy śmierci afrykańskiego dziecka, które bardzo cierpiało. Jeden chwilowy powiem autentyzmu w czasie tego programu. Polecam

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]