Reklama

Adagio

Adagio

20.08.2018
Czyta się kilka minut
Na stypę miałam upiec ciasto. Piekłam je dwa razy, bo za pierwszym karmel na śliwkach tak stwardniał, że był jak kamień.
Z

Za drugim razem wyszło jak trzeba – lekko słone na spodzie, słodkie słodyczą ciemnych węgierek i palonego cukru ze śmietaną i masłem. Na konsolację, na pocieszenie. Tłuszcz i cukier.

Pogrzeb odbywał się w sąsiedniej wsi. Na parking obok cmentarza zjeżdżali się powoli krewni i sąsiedzi z całej okolicy. Cmentarna kapliczka nie mieściła wszystkich, którzy chcieli zmówić różaniec nad trumną.

Trumna zaś stała otwarta. Trzymając w garści bukiet zerwanych w ogródku kwiatów, stałam kilka kroków od wejścia i widziałam martwego dziadka Hanki i Antka, jak sobie leży – woskowy, gładki, bez bólu ostatnich dni, w garniturze kupionym na wesele Hanki, które będzie cztery dni po pogrzebie. We wtorek pogrzeb, w sobotę wesele. Szkoda, że nie odwrotnie, ale życie trwa dalej, co zrobisz. Żyjesz.

Zażywni chłopcy z zakładu pogrzebowego w białych rękawiczkach ponieśli trumnę do kościoła...

5227

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]