450 gmin bez szkolnego psychologa

PATRYCJA ORŁOWSKA, psycholożka: Psycholog nie może pojawiać się w szkole na kilka godzin tygodniowo.
Czyta się kilka minut
TADEUSZ KONIARZ/REPORTER

Anna Goc: W 450 gminach nie ma ani jednego psychologa szkolnego – wynika z raportu Fundacji GrowSpace. Zaskoczyły Panią te dane?

Patrycja Orłowska: O problemie wiedzieliśmy od dawna, dane pokazują jednak skalę zjawiska. Do Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Psychologów napływają także informacje o warunkach pracy psychologów szkolnych. Wciąż się zdarza, że dzielą gabinety z pedagogami albo logopedami, a nawet – przyjmują uczniów na korytarzu.

Obecnie każdy dyrektor szkoły ma obowiązek zatrudnić specjalistów takich jak pedagog szkolny i specjalny, psycholog czy logopeda. W 2022 r. MEiN wprowadziło jednak przelicznik etatów, który zamiast poprawić dostępność specjalistów w szkołach, sprawił, że coraz częściej jesteśmy zatrudniani na jedną czwartą etatu i pracujemy w kilku placówkach jednocześnie.

Na jednego psychologa przypada średnio 785 uczniów i uczennic – wynika z raportu. Jeśli psycholog pracuje w trzech szkołach, liczba ta może być jeszcze wyższa. Jaki to ma sens?

Powstał nawet termin „psycholog objazdowy”. Taka organizacja pracy nie może dawać pozytywnych skutków. Jeśli psycholog pojawia się w szkole na kilka godzin tygodniowo, to uczeń, który będzie szukał pomocy i go nie zastanie, prawdopodobnie nie podejmie tej próby ponownie. Także nauczyciele, którzy jako pierwsi udzielają pomocy dziecku w sytuacji kryzysowej, nie mogą liczyć na wsparcie psychologa, który w szkole tylko bywa.

Psychologia jest jednym z najczęściej wybieranych kierunków studiów, dlaczego brakuje psychologów w szkołach?

Do szkół często trafiają absolwenci psychologii tuż po studiach, bez doświadczenia. Po pierwsze dlatego, że w szkołach są zwykle wakaty. Po drugie – inne opcje, czyli praca w szpitalu albo otworzenie własnego gabinetu, wymagają większych nakładów finansowych, przejścia ścieżki specjalizacyjnej czy zrobienia dodatkowych szkoleń. Jednak po kilku latach w szkole część psychologów rezygnuje i otwiera swoje gabinety. Własny gabinet daje lepsze możliwości finansowe, a zapotrzebowanie nie maleje. ©℗

PATRYCJA ORŁOWSKA psycholożka koordynatorka Sekcji Oświaty przy OZZP.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 32/2023