Reklama

Życie bez focha

Życie bez focha

08.04.2019
Czyta się kilka minut
JĘDRZEJ KOGUT / MAT. PRASOWE
L

LIDIA NIEDŹWIEDZKA-OWSIAK i JERZY OWSIAK, laureaci Nagrody w kategorii „inicjatyw duszpasterskich i społecznych współtworzących »polski kształt dialogu Kościoła i świata«”, poznali się w szkole średniej, w jednym z warszawskich ekonomików: on nie dostał promocji do następnej klasy, a ona chodziła o rok niżej. Zgodziła się pomagać mu w nauce, ale korepetycje z księgowości szybko przerodziły się w coś poważniejszego. Po maturze ona dostała się do Szkoły Głównej Planowania i Statystyki, a on próbował bezskutecznie do Akademii Sztuk Pięknych. Najpierw pracował jako terapeuta, potem trafił do pracowni witrażu prowadzonej przez Teresę Marię Reklewską. Pobrali się, kiedy Lidka była w połowie studiów. W 1979 r. urodziła się pierwsza córka – Ola. W 1987 r. wzięli ślub kościelny („Myślałem takimi kategoriami, że coś uregulowałem, coś rozliczyłem, coś ważnego się stało” – mówił po latach Bartkowi Dobroczyńskiemu), a w 1989 r. na świat przyszła Ewa.

3 stycznia 1993 r. odbył się pierwszy finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jurek był już wtedy znany jako gospodarz audycji muzycznych w Rozgłośni Harcerskiej, w Trójce, a także w drugim programie TVP („Róbta, co chceta, czyli rockandrollowa jazda bez trzymanki”). Wskakiwał na scenę podczas koncertów zespołu Voo Voo i z miejsca potrafił zaczarować publiczność: „Wita was Towarzystwo Przyjaciół Chińskich Ręczników, witają wszystkie dobre okoliczności naszej pokręconej rzeczywistości, wita was chwila dobrej pogody, która już nadpływa jak uśmiechnięta kromka chleba pozdrawiająca wszystko i wszystkich”. Słuchacze i widzowie polubili go za niekonwencjonalne pomysły i oryginalny sposób prowadzenia. Był kolorowy, pełen energii – jego znakiem rozpoznawczym stały się czerwone spodnie i żółta koszula.

Mimo to pierwszy finał WOŚP był eksperymentem i mógł się nie udać. Wielu narzekało, że nazwa za długa, że muzyka nie taka, że nie powinno się kwesty na poważne cele (wtedy – pomoc chorym na serce) łączyć z radosną zabawą. Ale Owsiak ufał swojej intuicji i nie zawiódł się: zebrano (w przeliczeniu na dzisiejsze pieniądze) prawie dwa i pół miliona złotych. Wtedy z Lidką postanowili, że założą fundację, która zajmie się rozdzielaniem zebranych pieniędzy. Zarejestrowali ją jeszcze w marcu tego samego roku. W kolejnych edycjach finału sumy podwajały się, potrajały, a potem szły już w dziesiątki milionów. Niemniej głosy krytyki nie milkły. Któregoś razu Owsiak usłyszał od ks. Tischnera: „Niech pan to robi tak, jak pan to robi. Jak pan będzie to robił skromniej, zbierze pan tyle, co dziad pod kościołem”. W bieżącym roku Orkiestra zebrała ponad 170 milionów.

Środki ze zbiórki przeznaczane są na różne cele, w ostatnich latach głównie na zakup sprzętu ratującego życie najmniejszym dzieciom oraz poprawę stanu opieki medycznej dla seniorów. Fundacja organizuje też m.in. szkolenia z pierwszej pomocy. Jurek jest na froncie: to on każdego roku szaleje w studiu telewizyjnym aż do zupełnego zdarcia gardła. Do obowiązków Lidki należy kontakt z beneficjentami: oddziałami szpitalnymi i lekarzami. Rzadko bywali nagradzani razem, jako małżeństwo. Odbierając Nagrodę Znaku i Hestii im. ks. J. Tischnera, apelowali, żeby „nie iść w stronę focha” i nie dzielić się z innymi złymi, krzywdzącymi wiadomościami. Jury Nagrody napisało w werdykcie: „uczą radości pomagania i pokazują, że dobro nie ma pokoleniowych, narodowych czy światopoglądowych granic”. ©

Autor artykułu

Wojciech Bonowicz / Fot. Grażyna Makara
Poeta, publicysta, stały felietonista „Tygodnika Powszechnego”. Jako poeta debiutował w 1995 tomem „Wybór większości”. Laureat m.in. nagrody głównej w konkursach poetyckich „Nowego Nurtu” (...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]