Zwiastowania

Ewangelię św. Łukasza otwierają dwa zwiastowania: Zachariaszowi i Maryi. Pierwsze ma miejsce w Jerozolimie – w Mieście Świętym, w świątyni, podczas liturgii, przy ołtarzu – Bóg posyła swego Anioła do kapłana.
Czyta się kilka minut

Drugie w Nazarecie. Łukasz nazywa Nazaret „miastem” – ale to tylko dowód na to, że pewnie nigdy tam nie był. Biblijny Nazaret zasługuje co najwyżej na miano „osady” – zamieszkiwało go kilkadziesiąt rodzin (nazwa Nazaret nie pojawia się nigdzie w Starym Testamencie) – w dość prostych warunkach (sieć grot uzupełnionych skromną zabudową). Nie był też Nazaret w żadnej mierze miastem „świętym”; reputację miał raczej fatalną: „Czyż może być coś dobrego z Nazaretu?” (J 1, 46). Anioł został posłany nie do synagogi, tylko do domu-groty. Nie do kapłana, tylko do kilkunastoletniej Dziewczyny. I zastał ją nie na modlitwie psalmami (jak chcą piękne polskie pieśni), ale przy najprostszych czynnościach – tradycja wschodnia mówi, że wstępny dialog Gabriela z Maryją odbył się przy studni, do której poszła czerpać wodę.

Osiemnaście i pół wieku później: bł. Pius IX ogłasza dogmat o Niepokalanym Poczęciu. Poprzedza go ankietą rozpisaną wśród wszystkich biskupów świata (dostaje ponad 600 pisemnych wypowiedzi); przebadana zostaje też cała zachodnia Tradycja: Augustyn, Bernard, Tomasz z Akwinu, Duns Szkot, Sykstus IV, św. Pius V itd. W końcu, 8 grudnia 1854 r., uroczyście wypowiada – poddaną tak skrupulatnej skrutacji – powszechną wiarę Kościoła.

Cztery lata później, w maleńkim Lourdes, ta sama prawda („Ja jestem Niepokalane Poczęcie”) zostaje objawiona 15-letniej dziewczynce – Bernadce (jak śpiewamy) – pochodzącej z rodziny żyjącej nieustannie na skraju nędzy, przenoszącej się z miejsca na miejsce. Ona sama całe dzieciństwo spędziła na służbie, z której w końcu uciekła – bo chciała zacząć uczyć się czytać – by móc poznać katechizm i wreszcie przystąpić do Pierwszej Komunii.

Zapytajcie ludzi na ulicy, czy ktoś nie słyszał o Lourdes? Czy ktoś ma przed oczami inny obraz „Niepokalanej” niż ten, który wieńczy tamtą Grotę? Możecie też zapytać, kto z nich kiedykolwiek słyszał o bulli „Ineffabilis Deus”?

Wiek później: rok 1964. W Rzymie obraduje Sobór Watykański II. Wokół wielkich papieży – św. Jana XXIII i bł. Pawła VI – zebrany niemal cały Kościół: kardynałowie, biskupi, eksperci, zaproszeni Bracia z innych Kościołów. W sercu zachodniego chrześcijaństwa – przy grobie św. Piotra – odkrywają prosty (?) klucz pastoralny: Słowo – Liturgia – Wspólnota. Z Maryją jako żywą Ikoną Kościoła.

W tym samym roku ten sam klucz, z takim samym odniesieniem do Matki Bożej, odnajduje Kiko – nie w kościele, ale w podmadryckich slumsach, nie z kardynałami i teologami, lecz wśród ludzi najbardziej wykluczonych. Sam nie będąc wtedy żadnym teologiem (lecz muzykiem i malarzem), nie mając o Soborze bladego pojęcia. Sobór stał się dla niego odkryciem i inspiracją dopiero później, gdy poznał Carmen.

Dwanaście lat później – równe 40 lat temu – „Droga” została przyniesiona do Krakowa. Zaczęła się od wspólnoty studentów Na Miasteczku. Jej znaczenie dla implantacji Soboru w Diecezji rozeznał kardynał Wojtyła. Poparł więc i pobłogosławił. Sam w tym czasie prowadził trwający siedem lat synod, angażujący wszystkie siły krakowskiego Kościoła do refleksji nad Soborem, i pytaniem, w jaki sposób realizować Vaticanum II tutaj.

Oto są drogi działania Ducha Świętego – tchnie tam, gdzie chce! Wcale nie tylko tam, gdzie „wypada” się Go spodziewać – w świątyni, wśród biskupów. I wcale nie zawsze tam najsilniej. Objawia się w życiu i działaniu – w charyzmacie – nieraz najprostszych osób, i w miejscach, do których „oficjalny” Kościół niemal nie zagląda. Ważne jest poddać się temu Bożemu działaniu. Nie wyznaczać Bogu granic – pokrywających się z własnym doświadczeniem wiary i pobożności. „Ducha nie gaście!”. ©

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 51-52/2016