Zrozumieć radość

Jakby kłopotów na miejscu było mało, skrzydło niepodległościowe ma kolejny logiczny zgryz – tym razem natury nieco, ale tylko pozornie odleglejszej niż tutejsze szarpaniny.
Czyta się kilka minut

Oto wybory we Francji wygrał socjalista, pokonując człowieka prawicy. Skrzydło niepodległościowe gwałtownie się szarpało we wnyku tego wydarzenia, szarpnęło i nadwyrężyło, dopóki prezes Kaczyński nie wydał kanonicznego komunikatu, że należy się cieszyć.

Powód do radości jest, niestety, tylko jeden, w dodatku bardzo wątpliwy. Otóż skrzydło nasze się cieszy, bowiem prezydent Hollande chce zabrać pieniądze bogatym i rozdać je biednym. Ściślej: chce zabrać oszałamiająco bogatym, których jest bodaj kilkudziesięciu w kraju kilkudziesięciomilionowym. Takie to są radości naszej prawicy z wyniesienia socjalisty na jedno z najważniejszych stanowisk Zachodu Europy.

Logicznie rzecz biorąc, lepszy dla naszej prawicy byłby oczywiście Sarkozy, gdyby nie feler. Wziąwszy pod lupę bagaż jego poglądów i upodobań, nasze skrzydło znalazło detal wstrętny. Otóż Sarkozy jest kolegą Merkel. Kolegowanie się z Merkel – zwaną przez skrzydło niepodległościowe Anielą – jest i zawsze będzie zdradą idei prawicowych w Polsce, bowiem tu prawicowiec musi być gruntownie antyniemiecki. Nie ma w Polsce germanofila głosującego na PiS. Gusta towarzyskie Sarkozy’ego zawsze dziwiły skrzydło prawicowe w Polsce, bo generalnie bardzo chwalono jego niechęć wobec obcych. Wydawałoby się zatem, że logika nielubienia obcych jest tożsama z nielubieniem Niemców, lubienie Merkel zakrawało więc na jakiś rodzaj zaburzenia, zboczenia, a na pewno na zdradę pryncypiów. Stąd zgryz i zamglenie, i niepewność.

No więc uznano, że Hollande, choć komuch, jest arcypolski w nielubieniu Niemców, i ustalono, że jest to mąż wspaniały. Dla prawicy. Niestety, uczucie radości najpewniej lada moment sklęśnie. Można z dozą pewności wróżyć, że prezydent Rzeczypospolitej Francji dopuści się niebawem czynów haniebnych. Nie wiadomo jeszcze, co zrobi, ale można przypuszczać, znając skłonności socjalistów z Zachodu, że będzie to coś absolutnie strasznego z punktu widzenia naszego skrzydła niepodległościowego – oto nagle ożeni się z kolegą, otworzy skejtpark w nieużywanym kościele, spali stanik albo zażyje tabletkę antykoncepcyjną. Niestety. Bez oglądania się na upodobania prezesa Kaczyńskiego zakoleguje się on z Anielą, a co gorsza z Putinem. Na pewno. Wtedy jak zwykle skrzydło niepodległościowe wpadnie w depresję, bo Hollande to skrzydło zwichnie, a naczelny weterynarz polskiej prawicy znów je będzie musiał nastawiać bez znieczulenia. Poczucie obcości i opuszczenia w Europie znów się pogłębi i znów polska prawica zostanie sam na sam z tym biednym Orbánem i jego gulaszami.

Jest jednak coś, co powinno cieszyć. Patrząc na francuską mapę gustów wyborczych, rzuca się w oczy podobieństwo większe niż różnice wynikające z upodobań jednego narodu do sera i drugiego do artykułów seropodobnych. Oto francuska ściana wschodnia zagłosowała za prawicą, czym nie różni się niczym od polskiej ściany wschodniej, zwanej zresztą węgierską. To daje jakieś poczucie wspólnoty, regularności i europejskości. Mimo przegranej owych ścian i tu, i tam, „Polska A Polsce Be każe się całować w De” – rzekł kiedyś Sztaudynger, co właśnie okazało się o dziwo myślą paneuropejską. Jest coś intrygującego w poglądach ludzi żyjących na Wschodzie, bez względu na to, jak bardzo żyją na Zachodzie.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2012