Zmiana formatu

„TP” 14/2014
Czyta się kilka minut

Wprowadzona przed tygodniem zmiana formatu „TP” wywołała lawinę komentarzy Czytelników – w listach, mailach, na stronie internetowej „Tygodnika” i na naszym profilu Facebookowym. Oto kilka głosów:

W mojej sypialni jest sterta „Tygodników”, pogiętych, z pozaginanymi rogami, upchanych i wyglądających dość niechlujnie, ale swojsko. Jestem z pokolenia niewygodnych gazet. Zwinięty w pół „Tygodnik” wyciągałam co tydzień z dolnej półki w moim osiedlowym sklepiku (nie prenumeruję, muszę go mieć w środę rano), z uczuciem uczestnictwa w jakiejś tajemnicy. Taki sobie snobizm tych, którzy „czytają inaczej”. Każda forma snobizmu jest naganna, ale i przyjemna, dlatego biorąc do rąk nowy format, czułam się dziwnie. Teraz będzie on stał na górnej półce, wabił swoją okładką, narażony na ciekawość stojących w kolejce do kasy ludzi. Może to kogoś zwabi?

Nie zamierzam płakać po dużym „Tygodniku”, zamierzam cieszyć się wygodą czytania, lokalizacją na wyższej półce, a przede wszystkim podążaniem z duchem czasu. Za kilka tygodni na pewno będę miała do niego równie emocjonalny stosunek jak do moich wymiętych „starych” numerów.

Joanna R.


Ja też lubiłam stary format, ale dziś pomyślałam sobie, że może jednak był trudny i nieprzyjazny dla pozyskania nowych czytelników? Być może zbyt mała liczba potencjalnych odbiorców „TP” szukała ciekawych pism na półkach, na których „Tygodnik” do tej pory był. Zgadzam się, że obecnie „TP” z daleka przypomina inne tygodniki, choć okładka pierwszego „nowego” numeru (bez względu na format) świetna!

Magdalena Guzda


Kiedy jeszcze byłam w Polsce i czytałam papierową wersję „Tygodnika”, marzyłam o takim właśnie formacie. Przekładanie kartek i składanie na pół, żeby wygodniej się czytało (co miało miejsce najczęściej – wstyd przyznać – w pracy), było niewygodne (i ciężkie do ukrycia). Teraz czytuję Was w internecie, ale oceniam zmianę formatu bardzo pozytywnie.

Ewa Pączkowska


Jestem dość młodym, ale stałym czytelnikiem „TP”. Nowy format mnie zachwycił. Jeśli dzięki temu pismo dotrze do większej liczby odbiorców, to znakomicie. Duże strony mają swój urok, ale nowa wersja jest elegancka i świetnie leży w dłoniach. Gratulacje dla Redakcji za odwagę i świeżość spojrzenia!

Sebastian Smoliński


Miałem obawy, że „nowy” „Tygodnik” może już nie być „moim” „Tygodnikiem”, ale już jestem spokojny. Całkowicie akceptuję format, układ, papier.

Michał Tarski


Jeśli tylko jakość artykułów się nie pogorszy, powinno być dobrze. W końcu, umówmy się, to dla nich czytelnik sięga po pismo.

Magdalena


OK., zgoda na mniejszy format, będzie trudniej szaleńcom przykrywać „Tygodnik” innymi gazetami. Ale żal starego kroju czcionki.

Paweł Detko


Format jest super. Lepiej się czyta. Jak dobrze, że jesteście. Normalny głos w Kościele.

Ala

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 15/2014