Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Złoto Renu

Złoto Renu

01.06.2010
Czyta się kilka minut
Po stuleciach doświadczeń nasi sąsiedzi zza Odry doszli do wniosku, że zyski gospodarcze czy nawet doraźne zabezpieczenie przeciwpowodziowe nijak się mają do długofalowych skutków prostowania rzek.
Ren w Düsseldorfie, 2009 r. / fot. Uwe Kirsten / Westend61 / Corbis
W

W powszechnej opinii Niemcy uchodzą za wzór gospodarki wodnej w Europie. Kraj ten przytacza się często jako przykład skutecznego i nowoczesnego rozwiązywania problemów związanych z regulacją rzek, ochroną przeciwpowodziową i żeglugą śródlądową. Historycznie rzecz biorąc, jest w tym sporo prawdy. Niemcy, przede wszystkim Prusy, już w połowie XVIII w. rozpoczęły zakrojone na szeroką skalę projekty regulacji rzek, w tym Renu. Nie przypadkiem brytyjski historyk David Blackbourn w swojej głośnej książce wybrał pruski przykład na zilustrowanie stopnia ingerencji w przyrodę w czasach nowożytnych - tytuł "The Conquest of Nature" ("Podbój przyrody") mówi wszystko.

Żadna rzeka w Niemczech nie równa się Renowi. Wprawdzie przepływający przez południowe landy Dunaj uchodzi za najdłuższy, jednak to Ren, jako historyczna granica, opiewany był przez stulecia jako najbardziej...

8553

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]