Reklama

Ładowanie...

Z tym da się żyć

29.10.2012
Czyta się kilka minut
Po sejmowym zamieszaniu „kompromis aborcyjny” zostanie zachowany. Zachowany na razie, bo wszystkie strony sporu coraz głośniej go kwestionują. A przecież debatować powinniśmy o kolejnych kompromisach: wokół związków partnerskich i in vitro.
D

Dotychczasowy kształt ustawy antyaborcyjnej trudno uznać za coś danego raz na zawsze – jak większość ustaw, wymaga stałego odnawiania i testowania w obliczu nowych zjawisk. Ten sam problem dotyczy też innych regulacji obyczajowych.

Wiele wskazuje, że sprawa ustawy aborcyjnej pełniła również rolę „rozpoznania bojem” przed dwoma kolejnymi problemami, które nieuchronnie staną na forum Sejmu – sprawą in vitro i prawnego statusu konkubinatów.

SYMBOLICZNY SPÓR

Dążenie obu stron do zmiany stanu prawnego w sprawie aborcji jest naturalną konsekwencją faktu, że jest to kompromis bolesny. Dotyka najgłębszych wyobrażeń na temat sensu ludzkiego życia, ludzkiej wolności i zakresu ingerencji wspólnoty w los drugiego człowieka – zarówno tego, który ma pełną możliwość wyrażenia swojej wolności, jak i tego całkowicie bezbronnego.

Kompromis ten jest bolesny...

10809

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]