Z powrotem

Tych, przed którymi uciekali, muszą prosić o zgodę na wejście do własnego domu. Potem – zapłacić za nich rachunki. Czasem nawet z wszystkich ośmiu lat wojny.

Reklama

Z powrotem

Z powrotem

z Jordanii
17.12.2019
Czyta się kilka minut
Tych, przed którymi uciekali, muszą prosić o zgodę na wejście do własnego domu. Potem – zapłacić za nich rachunki. Czasem nawet z wszystkich ośmiu lat wojny.
W nieoficjalnym obozie uchodźców przy farmie Hamodeh w północnej Jordanii, przy granicy z Syrią, listopad 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA
P

Pod koniec listopada Hasan poszedł do ambasady Syrii przy ulicy Księcia Haszima al-Husajna w Ammanie, stolicy Jordanii. Dali mu formularz. Imię, nazwisko, życiorys, poglądy polityczne. Zapytali: „Czy chwyciłeś kiedyś za broń przeciw Syryjskiej Armii Arabskiej? Masz na rękach krew?”. Zaprzeczył, zostawił odcisk kciuka. Kazali wrócić za dwa tygodnie.

W 2012 r., razem z żoną Faridą, synami i córką, Hasan uciekł przed wojną do Jordanii. W Damaszku, skąd pochodzą, zostawili jeszcze troje dorosłych już dzieci. Teraz chcą wrócić.

– Kończą się nam pieniądze, oprócz zapomogi od ONZ nie mamy dochodu – mówi Hasan. – A co dom, to dom! Mówią, że Syria zostanie odbudowana. To szansa dla naszych dzieci.

KATEGORIA „U” Jeśli ambasada pozwoli, dostaną siedem dni na przekroczenie granicy. Dołączą wtedy do 82 tys. uchodźców, którzy w tym roku wrócili do Syrii. Tu, choć wojna się nie...

20350

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]