Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Wyrzucone na brzeg

Wyrzucone na brzeg

27.02.2017
Czyta się kilka minut
„Najstraszniejsze były młode. To, co robiły, można opisać tylko jako płacz” – tak w rozmowie z „Los Angeles Times” jeden z nowozelandzkich ratowników opisywał dramat, który niedawno rozgrywał się na plażach Golden Bay na południowej wyspie kraju.
N

Najpierw 400, kilka dni później kolejnych 250 grindwali – dużych, prawie czterometrowych kuzynów delfinów – zostało wyrzuconych na brzeg.

Mimo wysiłków armii ochotników, którzy polewali wieloryby wodą, pielęgnowali je, śpiewali im, próbowali przenieść z powrotem do wody i zapobiec ponownemu wyrzuceniu na brzeg, niemal 300 zwierząt nie udało się uratować. Wyrzucone na brzeg ssaki umierają z odwodnienia, wyczerpania, stresu, czasem topią się, gdy przypływ zalewa ich nozdrza, a one nie mogą się podnieść z dna.

Tylko raz, w 1916 r., na Wyspach Chatham na Pacyfiku znaleziono na brzegu więcej waleni – ponad tysiąc. Widok setek umierających na plaży zwierząt zawsze budzi ogromne emocje, ale przyczyny, które prowadzą do takich zjawisk, są wciąż niejasne.

Choć pojedyncze wyrzucane na ląd morskie ssaki mogą należeć do wszystkich grup i gatunków waleni, to masowe zgony dotyczą wyłącznie zębowców takich jak delfiny czy grindwale. To niezwykle towarzyskie zwierzęta, żyjące w wielkich grupach o złożonej strukturze społecznej. Jeśli grupa podąża za zaufanym, doświadczonym przywódcą, a ten popełni błąd – np. zapędzając się zbyt blisko brzegu podczas odpływu – konsekwencje mogą ponieść wszyscy członkowie stada. Podobnie płacz wyrzuconego na brzeg jednego zwierzęcia może doprowadzić do uwięzienia kolejnych, gdy te będą starały się mu pomóc.
Ale możliwe też, że za wiele podobnych przypadków odpowiadają czynniki środowiskowe: zanieczyszczenie, wykwity toksycznych alg czy wreszcie sonary marynarki wojennej: urządzenia wytwarzają impulsy akustyczne o sile nawet 240 decybeli, mogące nie tylko dezorientować, ale wręcz wywoływać obrażenia wewnętrzne u posługujących się echolokacją zwierząt. Odkąd w 2004 r. Hiszpania wprowadziła moratorium na manewry marynarki wojennej z użyciem sonarów w pobliżu Wysp Kanaryjskich, nie doszło tam do ani jednego przypadku wyrzucenia na brzeg grupy waleni. Wcześniej dramaty podobne do tych z Nowej Zelandii zdarzały się tam regularnie.   ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz naukowy, reporter Polsat News, gdzie prowadzi autorski program popularnonaukowy „Horyzont zdarzeń”. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”. Pasjonat wszystkiego, co lata...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]