Reklama

Wyniki konkursu: Nauka a duchowość

Wyniki konkursu: Nauka a duchowość

29.03.2015
Czyta się kilka minut
Informujemy, że na konkurs nadesłanych zostało 150 prac, z tego do ścisłego finału przeszło 12.
J

Jury w składzie ks. Adam Boniecki i ks. Michał Heller nagrodziło następujących autorów:

I miejsce – WIKTOR WERNER za pracę „Sokrates oskarżony. Tożsamość nauki między sacrum a profanum” – nagroda w wysokości 5 tys. zł oraz publikacja w formie e-booka,

II miejsce – ANDRZEJ MUSZYŃSKI za „Triadę” – nagroda w wysokości 2 tys. zł oraz publikacja w formie e-booka,

III miejsce – KRZYSZTOF PRUS za pracę „Selenografia” – nagroda w wysokości 1 tys. zł oraz publikacja w formie e-booka.

Nagrodzone prace zostaną wydane przez wydawnictwo CopernicusCenterPress.
Organizatorzy skontaktują się z laureatami konkursu w celu odbioru nagród.
Zwycięzcom gratulujemy, wszystkim autorom dziękujemy za udział w konkursie!

Oświadczenie Jurorów ws. konkursu „Nauka a duchowość”

 

 

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Pan Krzysztof Prus zgłosił sztukę "Selenografia" na konkurs organizowany w Trójmieście w 2011 r. i wygrał 20 000 zł, vide: http://kultura.trojmiasto.pl/Kto-wygral-Heweliusza-n45108.html po czym po 4 latach skierował tę samą pracę na konkurs "Nauka i duchowość", gdzie został laureatem III nagrody. Czy Jury wiedziało, że sztuka była już wcześniej nagrodzona?

Regulamin nie dopuszczał do tego konkursu pracowników Tygodnika Powszechnego. Andrzej Muszyński jest de facto pracownikiem Tygodnika Powszechnego, gdyż w okresie 15 marca 2013 do 29 listopada 2014 opublikował w nim aż 17 (słownie: siedemnaście) reportaży. Szczegóły: vide https://www.tygodnikpowszechny.pl/autor/andrzej-muszynski-1365

Jak "swojsko" brzmiałby tytuł: STAŁY WSPÓŁPRACOWNIK "TYGODNIKA POWSZECHNEGO" NAGRODZONY W KONKURSIE "TYGODNIKA POWSZECHNEGO" OGŁOSZONYM DLA CZYTELNIKÓW

Szanowny Panie („Marku z Zachodniej”), Który z punktów regulaminu konkursu „Nauka a duchowość” naruszyłem Pańskim zdaniem? Pytam całkiem serio, gdyż może mieć Pan absolutną rację wysuwając przeciw mnie swoje zarzuty. Oczywiście nie naruszyłem warunków konkursu świadomie – nie jestem oszustem i nie było moim celem wprowadzać kogoś w błąd. Ale być może moje przewinienie jest nieświadome, co dość często zdarza się różnym niezgułom, którym łatwiej przychodzi wypisywanie długich elaboratów niż czytanie ze zrozumieniem krótkich – jak regulamin konkursu – tekstów. Dlatego, obiecuję: jeśli wskaże mi Pan punkt regulaminu, który naruszyłem, zrzeknę się przyznanej mi nagrody, a także celem moralnego zadośćuczynienia wpłacę jej równowartość na konto którejś z organizacji zajmujących się walką z dysleksją lub inny cel społeczny wskazany przez Pana. Oczywiście niezwłocznie przeproszę wszystkich pokrzywdzonych: organizatorów, jurorów i uczestników konkursu, a w szczególności Pana, którego – jak widzę – cała sytuacja dotknęła głęboko i osobiście, zmuszając do angażowania własnego czasu i energii w celu poszukiwania sprawiedliwości. Jeśli natomiast miałoby się niestety tak zdarzyć, że nie byłby Pan w stanie wskazać punktu regulaminu, który naruszyłem, wówczas oczekuję, że to Pan przeprosi mnie. Z poważaniem Krzysztof Prus

Szanowny Panie, nie zarzucałem Panu naruszenia określonego punktu Regulaminu (ten zarzut dotyczył innego laureata) lecz szło mi o ogólnie przyjętą i ogólnie znaną (moim zdaniem) zasadę, że pracy nagrodzonej w jakimś konkursie nie wysyła się na konkurs kolejny. Nie wszystko czego regulamin nie zakazuje jest dozwolone; przykładowo, regulamin konkursu „Nauka a duchowość” nie zabrania explicite plagiatu… (Oczywiście plagiatu broń Boże nie zarzucam, jaskrawy przykład służy tylko do zilustrowania tej zasady ogólnej, że nie wszystko, czego regulamin nie zakazuje, jest dozwolone). Gdyby było w zwyczaju wysyłanie nagrodzonych prac na konkursy kolejne, to jakiś młody zdolny, stworzywszy dzieło wybitne, utrudniłby na długo nagradzanie innych osób, gdy tymczasem ACCEPIT MERCEDEM SUAM… Jak się Pan zapewne zorientował, koresponduję w sprawie konkursu z Księdzem Profesorem Michałem Hellerem i z pełnym zaufaniem oczekuję stanowiska Księży Jurorów w tej sprawie. Uznam je za ostatecznie - przy okazji wycofuję swoją niefortunną wypowiedź na którymś z forów o możliwości drogi sądowej. Gdyby uważali moje rozumienie sytuacji za błędne (chociaż nie sądzę, żeby tak się stało) to oczywiście Pana przeproszę. Ton Pańskiej wypowiedzi, otwartość na różne opcje, wróży pozytywne zakończenie sprawy. Pozdrawiam i pozostaję z poważaniem

Ja "zacząłem zamieszanie" następującym komentarzem, 15 kwietnia 21:21 "~Marek z Zachodniej do ~Gośka: Okazuje się, że praca "Selenografia" była już raz nagrodzona w INNYM konkursie; na stronie, na którą się Pani powoływała, zakładka "nagrody", można przeczytać: "2011 - Gdańsk: II nagroda (I nie przyznano) dla sztuki Selenografia w konkursie na utwór dramatyczny inspirowany postacią Jana Heweliusza". Autor sztuki, zdobywca III nagrody w naszym konkursie, chyba nadużył zaufania ks.ks. Bonieckiego i Hellera..." Więc NIGDZIE w tym komentarzu (ani NIGDZIE indziej) nie pisałem o złamaniu Regulaminu, ale o nadużyciu zaufania księży jurorów... Mój pierwszy list do Pana był w ugodowym tonie, bo nie zrozumiałem, że proponując darowiznę na zwalczanie dyslekcji Pan sobie ze mnie kpi! Na jakiej podstawie diagnozuje Pan u mnie tę dyslekcję? JEST MI BARDZO PRZYKRO.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]