Reklama

Wykrzywiona twarz Kościoła

Wykrzywiona twarz Kościoła

02.03.2015
Czyta się kilka minut
Czy gorliwi katoliccy tropiciele „homoideologii” i „homolobby” nie mają świadomości, że sprzeniewierzają się wezwaniu Katechizmu Kościoła Katolickiego, aby osoby homoseksualne traktować z szacunkiem, współczuciem i delikatnością?
C

CHWAŁA MĄDREJ i dzielnej Matce, upominającej się o godność swego syna. Wyrazy uznania dla „Tygodnika”, że nie zbył milczeniem apelu pani Marii i jej listu nie schował oportunistycznie do szuflady, lecz zrobił to, co należało: opisał tę poruszającą historię.
Ileż razy zdarza nam się słyszeć z ambony, że katoliccy rodzice powinni czuć się odpowiedzialni za wybory moralne swoich dorosłych dzieci, zwłaszcza za fakt pożycia bez ślubu sakramentalnego. Jednocześnie w kościelnym nauczaniu – w czasach idącego przecież przez świat zagrożenia wartości w ogóle – właśnie homoseksualizm przedstawiany jest jako szczególne zagrożenie dla człowieka i rodziny, ba – dla cywilizacji! Nic dziwnego, że w wielu wypadkach katoliccy rodzice, dowiedziawszy się o homoseksualnej orientacji swego dziecka, zajmują wobec niego z gruntu niechrześcijańską postawę: „Jeśli się nie zmienisz, nie...

3252

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Mam nieodparte wrażenie, że hierarchia zapomina się (lub robi to z premedytacją) i niestety wychowuje tak swoje owieczki (żeby nie napisać barany), aby bezmyślnie realizowały hierarchii instrukcje. Tzn. hierarchia ma monopol na prawdę, a wierny o ile realizuje zasady ustanowione przez hierarchię to jest cacy; jeśli nie to jest be. Przykre jest to, że hierarchowie - wykształceni ludzie - bardziej stawiają na religijność, politykę, co gorsza dbają o władzę nad wiernymi, ale zapominają, że ich podstawową misją jest przybliżyć człowieka do Boga, wpłynąć na ludzką duchowość, na to aby człowiek zatęsknił za Bogiem. Jestem przekonany, że religijność (rytuały, nakazy, zakazy) raczej przeszkadza w rozwoju duchowości. Co hierarchia zyskuje poprzez pogardę, brak delikatności, prezentowanie "nieomylności", wyższości ? Ano utrzymuje rząd dusz. Dopóki się da to należy utrzymywać owczarnię w niepokoju (wolno mi / nie wolno mi), uzasadniać, że posłuszeństwo jest przed wrażliwością, itp. Co ma z tego wierny ? Ano wewnętrzny konflikt. Najlepiej widać to po treści rekolekcji, które w mediach można słuchać do woli. Odkryłem, że treści przekazywane podczas konferencji/rekolekcji są inne (nierzadko sprzeczne) od tych głoszonych na niedzielnych kazaniach. Dlaczego? Ano dlatego, że konferencje/rekolekcje najczęściej są dla rozwoju duchowego, podczas gdy kazania niedzielne są dla utrzymania religijności ludzi (co przekłada się na obecność ludzi na obrzędach, co przekłada się na bezpieczeństwo finansowe hierarchii)

i dobrze przemyślany tekst(komentarz)zgadzam się po części z jego treścią, choć wołałabym, aby była nieprawdziwa.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]