Reklama

Wybory są dla ministerstw

Wybory są dla ministerstw

27.04.2015
Czyta się kilka minut
Brzmi niewinnie, prawda? „Ministerstwo”. No, że taki mini-urząd. Czymś, owszem, steruje on, ale mini, w niewielkiej skali, właściwie niezauważalnie.
Z

Zatem maxi-sterstwo, można pomarzyć, zostaje dla nas, zwykłych ludzi. Mimo że zwykli, chcemy jednak dokonywać trudnych wyborów samodzielnie (co nie znaczy samotnie). Tak, gotowi jesteśmy dokonywać wyboru szkoły dla dziecka, pracy dla siebie, partnerów życiowych i stopnia zażyłości z nimi, sposobu odkładania/nieodkładania na emeryturę, wyznania, wartości wpajanych dzieciom, zdrowego/niezdrowego trybu życia.
Sen, który się nie ziści. Ministerstwa, wbrew sympatycznej nazwie, rozrastają się prawie tak szybko jak państwowy sektor gospodarki i zatrudnienia. Czynią tak na wyraźne życzenie większości Polaków, których dodatkowo bodźcują kolejne pełne obietnic kampanie wyborcze, będące w istocie wielką kampanią promocyjną polskich ministerstw. ©

788

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]