Wszystkożerność

Wiedemann bada sposób, w jaki wiersz może nieść się naprzód, zaprogramowany na przykład gatunkiem (w książce znajdziemy sonety, tercyny, sestyny) albo wolnymi skojarzeniami.
Czyta się kilka minut

„Sikam (dzięki Bogu, że jeszcze sikam), kaloryfer / grzeje mnie w głowę (dzięki Bogu, że jeszcze / w głowę) i nie ma sensu tego kontynuować, / a jednak jest ta chęć wynikająca z samej / zasady epifory (by nie rzec meta-fory), chęć kontynuacji” – pisze Adam Wiedemann w nowej książce, częściowo tłumacząc jej mechanikę.

Wiersze przeplatają się tu ze zdjęciami przedstawiającymi przypadkowe widoki z okna pociągu. Tytułowe „z ruchem” można rozumieć jako dostrajanie się do kierunku jazdy. Wiedemann bada sposób, w jaki wiersz może nieść się naprzód, zaprogramowany na przykład gatunkiem (w książce znajdziemy sonety, tercyny, sestyny) albo wolnymi skojarzeniami. Chociaż wiersze Wiedemanna wypełnia głównie materia codzienności, przedstawia się ona jak na wspomnianych zdjęciach: nieco poruszona, wyraźna tylko miejscami. Poeta pisze zdaniami prostymi, lubi konstatacje, które mają znamiona oczywistości, jednak ciągi takich konstatacji odrywają się od oczywistości, „dziwnieją”.

A w tym wszystkim jeszcze najczęstszy chyba wątek: jedzenie. Bohater tych wierszy wspomina, co jadł, wszystko kojarzy mu się z jedzeniem, cokolwiek zechce – do jedzenia sprowadza. Trochę w tym poetyckiej deklaracji „wszystkożerności” (wiersze Wiedemanna karmią się rzeczywistością), a trochę zaczepnego, brutalnego tonu (jesteśmy zwierzętami, które jedzą) i antyestetyki (nieatrakcyjne potrawy). Z jednej strony „nic tylko żreć”, z drugiej: „nic mi nie dawajcie / chociaż do końca nie przestanę jeść”. ©


Adam Wiedemann, Z RUCHEM, WBPiCAK, Poznań 2014

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 1.00 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Grafika na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 21/2015

Artykuł pochodzi z dodatku Silesius 2015