Reklama

TP Historia - 85.Boniecki

Współczucie, a nie kara

Współczucie, a nie kara

25.05.2003
Czyta się kilka minut
P

Podobnie jak Józefę Hennelową głęboko poruszyły mnie ostatnie informacje o uśmiercaniu dzieci przez rodziców (komentarz „Nasza, nie cudza”, „TP” nr 19/2003). Ciągle pojawiają się doniesienia prasowe o znalezieniu martwego noworodka w kuble na śmieci, wymordowaniu rodziny czy, bardziej optymistyczne, o odratowaniu porzuconego noworodka. Chyba szczególnie charakterystycznym może być, wspomniany przez panią Hennelową, przykład matki ze Szczecina, która uśmierciła dwójkę swoich upośledzonych dzieci i sama usiłowała popełnić samobójstwo. Wygląda to na akt skrajnej rozpaczy.

Kiedyś miałem szczęście dzielić przez kilka dni mieszkanie z matką opiekującą się głęboko upośledzonym dwudziestokilkuletnim synem. Wymagał nieprzerwanej opieki i dozoru. Podziwiałem jej bezgraniczne poświęcenie i ufność, że kiedyś syn odzyska zdrowie. Dla mnie była to lekcja głębokiej pokory. Będę szczery,...

2279

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]