Wschód na zachodzie

Kiedy wreszcie się rozchmurzyło, ujrzałem oddalony o 82 kilometry Przylądek Dieżniowa. Czyli Azja i przeciwległy koniec mapy, geograficzne zaświaty. W Rosji było już jutro.

Reklama

Wschód na zachodzie

Wschód na zachodzie

18.02.2020
Czyta się kilka minut
Kiedy wreszcie się rozchmurzyło, ujrzałem oddalony o 82 kilometry Przylądek Dieżniowa. Czyli Azja i przeciwległy koniec mapy, geograficzne zaświaty. W Rosji było już jutro.
Dachy cerkwi w Unalasce na Aleutach / FOT. MICHAŁ MILCZAREK
P

Pojechałem na Alaskę dlatego, że kiedyś była rosyjska. I dlatego, że sąsiaduje z Rosją. Ale postąpiłem inaczej niż zawsze. Nie pojechałem do Rosji na wschód, ale na zachód. Na końcu zachodu chciałem znaleźć wschód.

To jest podróżowanie dialektyczne. Znoszenie tezy przez antytezę, widzialnego przez niewidzialne. Tego, co jest, przez to, co było. Jednego końca mapy przez drugi. Dzięki temu widać coś więcej niż widok.

Widoki na Alasce są oczywiście bardzo okej. To jakby Norwegia do kwadratu albo nawet sześcianu. Lodowiec Kennicott spływał z gór potężną bryłą, wypełniając całą dolinę. Było ciepło, ze dwadzieścia stopni na plusie, a zarazem lodowato. Ciągnęło chłodem – takim glacjalnym, aż do szpiku. Plejstocen przenikał do wnętrza. Chodziłem po lodzie i czułem własne kości bardziej niż zawsze. Robiłem się jakby bardziej śmiertelny. Wokół była tylko geologia, z której...

19852

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"aleucić się" - gratuluję i dziękuję za napisanie

spekulacje co-by-było-gdyby dobre są jedynie jako inspiracja dla literatów PF itepe - mnie one mierżą bo mam świadomość, że ich autorzy nie zdają sobie sprawy z tego, że nawet g d y b y oni sami ledwie jeden krok w lewo zamiast w prawo poczynili, wczoraj czy dziesięć lat temu, stworzyliby zupełnie nowy, odmienny od tego tu i teraz w s z e c h ś w i a t cały, z jego całkiem nową historią i przyszłością - jest wprawdzie taka teoria o Multiple Universe, ale z jej istnienia gdybający spekulanci raczej też nie zdają sobie sprawy ;)

Trochę irytuje te naprzemienne mieszanie angielskiego Diomede z rosyjskim Diomid. W żadnym razie nie Little Diomid tylko Little Diomede.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]