Reklama

Wolność (w teatrze)

Wolność (w teatrze)

06.06.2007
Czyta się kilka minut
Obcowanie z teatrem Pollescha jest doświadczeniem przede wszystkim terapeutycznym, czy - jeszcze lepiej - odwykowym. Wiem, czego się spodziewać, a i tak za każdym razem zaskakuje swoboda reżysera.
Aleksandra Konieczna w speklaklu Pollescha /fot. STEFAN OKOŁOWICZ
R

René Pollesch do tej pory gościł w Polsce dwa razy: w 2003 roku jego "Kandydat" prezentowany był podczas wrocławskiego festiwalu "Dialog", w ubiegłym roku na deskach TR pokazano spektakl "Hallo Hotel!". "Ragazzo dell'Europa", pierwszy polski spektakl niemieckiego reżysera, jest do nich bardzo podobny. Pollesch wypracował oryginalny, rozpoznawalny styl i każde przedstawienie przypomina kolejny odcinek serialu, w którym z premedytacją wykorzystywane są te same chwyty i tematy. Na tę twórczość trzeba spojrzeć jak na długoterminowy projekt, gdzie obowiązuje zasada traktowania spektaklu jako wydarzenia o otwarcie polemicznym charakterze. Forma jest nie tylko wehikułem dla wypowiedzi, ale sama w sobie stanowi jej temat.

Od razu trzeba zastrzec - poprzez negację, dekonstrukcję. W "Ragazzo..." z tego, co moglibyśmy nazwać tradycyjną formą teatralną, pozostają strzępy...

5847

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]