Wolna deweloperka,czyli beton w kraju z kartonu

Jak grzyby po deszczu – a raczej jak pleśń – wyrastają nowe budowy rozpoczęte na podstawie niesławnego art. 12 ustawy covidowej.
Czyta się kilka minut
Domy miały powstać m.in. na terenie rezerwatu Łosiowe Błota pod Warszawą / TOMASZ JASTRZĘBOWSKI / REPORTER
Domy miały powstać m.in. na terenie rezerwatu Łosiowe Błota pod Warszawą / TOMASZ JASTRZĘBOWSKI / REPORTER

Osiedla domków jednorodzinnych powstają jako „izolatoria dla chorych”, wznoszone w strefie ochronnej parków krajobrazowych lub na obszarach wyznaczonych jako zielone w planach zagospodarowania. Adaptacja strychu zabytkowej kamienicy nagle staje się działaniem w walce z epidemią. Chodzi oczywiście o to, by wyjść spod reżimu prawa budowlanego, planów zagospodarowania i pieczy konserwatorów zabytków. Zabawić się na granicy szyderstwa z państwa i z jawnym lekceważeniem dla współobywateli.

Artykuł 12. miał ułatwić rozbudowę szpitali, lądowisk i innych obiektów użyteczności publicznej niezbędnych w trakcie walki z epidemią. Na razie korzystają z niego głównie deweloperzy. Wycinają drzewa, kopią pod fundamenty na skraju jazów odprowadzających wodę z terenów zalewowych, rżną piłami zabytkową tkankę budynków. Wydziały nadzoru budowlanego zamarły w oczekiwaniu, że góra, która wysmażyła taki bubel prawny, podpowie też, co robić dalej. Ale to potrwa – i na to właśnie grają deweloperzy liczący, że koniec końców instytucje państwa winne powstania bałaganu zalegalizują im także szkody, które oni zwą inwestycjami.

Obserwujemy więc państwo w fazie schyłkowej, zdolne jeszcze do ścigania przechodnia za brak maseczki, ale sparaliżowane w konfrontacji z cwaniakiem dysponującym dobrymi prawnikami i linią kredytową w banku. Rząd, który lubi grać twardego szeryfa, powinien czym prędzej wziąć się za to towarzystwo. I udowodnić, że artykuł 12. jest naprawdę wypadkiem przy pracy. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 43/2020