Reklama

Wolna deweloperka,czyli beton w kraju z kartonu

Wolna deweloperka,czyli beton w kraju z kartonu

19.10.2020
Czyta się kilka minut
Jak grzyby po deszczu – a raczej jak pleśń – wyrastają nowe budowy rozpoczęte na podstawie niesławnego art. 12 ustawy covidowej.
Domy miały powstać m.in. na terenie rezerwatu Łosiowe Błota pod Warszawą TOMASZ JASTRZĘBOWSKI / REPORTER
O

Osiedla domków jednorodzinnych powstają jako „izolatoria dla chorych”, wznoszone w strefie ochronnej parków krajobrazowych lub na obszarach wyznaczonych jako zielone w planach zagospodarowania. Adaptacja strychu zabytkowej kamienicy nagle staje się działaniem w walce z epidemią. Chodzi oczywiście o to, by wyjść spod reżimu prawa budowlanego, planów zagospodarowania i pieczy konserwatorów zabytków. Zabawić się na granicy szyderstwa z państwa i z jawnym lekceważeniem dla współobywateli.

Artykuł 12. miał ułatwić rozbudowę szpitali, lądowisk i innych obiektów użyteczności publicznej niezbędnych w trakcie walki z epidemią. Na razie korzystają z niego głównie deweloperzy. Wycinają drzewa, kopią pod fundamenty na skraju jazów odprowadzających wodę z terenów zalewowych, rżną piłami zabytkową tkankę budynków. Wydziały nadzoru budowlanego zamarły w oczekiwaniu, że góra, która wysmażyła taki bubel prawny, podpowie też, co robić dalej. Ale to potrwa – i na to właśnie grają deweloperzy liczący, że koniec końców instytucje państwa winne powstania bałaganu zalegalizują im także szkody, które oni zwą inwestycjami.

Obserwujemy więc państwo w fazie schyłkowej, zdolne jeszcze do ścigania przechodnia za brak maseczki, ale sparaliżowane w konfrontacji z cwaniakiem dysponującym dobrymi prawnikami i linią kredytową w banku. Rząd, który lubi grać twardego szeryfa, powinien czym prędzej wziąć się za to towarzystwo. I udowodnić, że artykuł 12. jest naprawdę wypadkiem przy pracy. ©℗

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To jest straszne! Siedzę i myślę nad resztą komentarza... Przed oczami przewijają mi się obrazy tych ludzi, którzy są przyzwoici, uczciwi, troszczący się o dobro kraju i współobywateli. Myślę o "służbie publicznej", która miała panować wśród urzędników i gwarantować, że głupie lub złe pomysły rządzących napotkają na mur elity - wykształconej, szacownej, niezależnej. Myślę o ludziach, którzy nawet mając okazję na zysk, nie wykorzystają jej gdy ma to złamać zasady przyzwoitości. Myślę o szacunku, jakim kuedyś darzyliśmy parlamentarzystów i - przede wszystkim - marszałków. Myślę o tych, którzy wiarę mają w sercach, a nie tylko na ustach. Myślę o tych, którzy w życiu kierują się przede wszystkim honorem... Dlaczego tak szybko - my wszyscy wymienieni powyżej - przegrywamy z cwaniakami, drapieżcami, egoistami, wyłudzaczami? Co możemy zrobić, jaki system samoobrony możemy stworzyć?

Bo żyjemy w tym miejscu? I jesteśmy Polakami? O czasie nie piszę. Tak działo się od wieków. Jak uczy historia.

tej oczywistej prawdy nie da się przemilczeć
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]