Wojna oczami dziecka

Była jesień, skończyły się wakacje i mieliśmy iść do trzeciej klasy, ale wybuchła wojna.
Czyta się kilka minut

To znaczy: nic tak naprawdę nie wybuchło, przynajmniej nie w naszej okolicy. A jednak było inaczej. Niby fajnie, bo zawsze jest fajnie, jak nie ma szkoły, ale my, dzieci, jakoś też nie mieliśmy nastroju do zabawy. Za to wszyscy dorośli wymawiając słowo »wojna«, ściszali głos i mieli takie dziwne przestraszone oczy" - tak zaczyna się książka Michała Rusinka. Tytułowe zaklęcie to oczywiście słowo "wojna", która sprawiło, że świat stracił kolory - albo ludzie przestali je widzieć.

Książki o wojnie, pisane dla dzieci, zawsze niosą ze sobą pewne niebezpieczeństwo: lukrowanej wersji książki przygodowej, powierzchowności i stereotypów. Zresztą, o wojnie w ogóle trudno pisać uczciwie. Rusinkowi się to jednak udało: jego książka mówi o sprawach najtrudniejszych, jak śmierć i strach. Opowiada o tym językiem prostym, zrozumiałym dla dziecka.

Co ciekawe: historia bohatera tej książki, Włodka, który jako chłopiec pomagał podziemiu, jest oparta na faktach: na jednej z kilkuset opowieści, zgromadzonych dotąd w Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego. Co może być też dodatkowym argumentem w dyskusji o znaczeniu zbierania osobistych relacji uczestników historycznych wydarzeń. Za co w Polsce zabraliśmy się niestety późno, często - za późno.

Oczywiście: nie zawsze książka dla dzieci, która podoba się dorosłym, musi do dzieci trafić. Dlatego w ramach testu podsunęłam "Zaklęcie na »w«" 11-letniemu synowi - zachęcając go, by, zanim pogra na komputerze, przeczytał choćby ze dwa rozdziały (krótkie). Książkę dostałam z powrotem po godzinie - przeczytaną w całości, jednym tchem. Zapytałam o wrażenia. Adam odpowiedział: "Tak dobrze mi wszystko o wojnie wyjaśniła, i o tych trudnych sprawach, no wiesz... No i dużo się tam dzieje". Uznajmy więc tę książkę za kandydatkę do podstawowych lektur o wojnie - i za pomoc dla rodziców przy ich rozmowach z dziećmi o wojennej historii.

MICHAŁ RUSINEK "Zaklęcie na »w«", Wydawnictwo Literatura w koedycji z Muzeum Powstania Warszawskiego, Warszawa 2011.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 43/2011