Reklama

Wojna mądrych z uczciwymi

Wojna mądrych z uczciwymi

03.08.2020
Czyta się kilka minut
Przedstawianie wyborów jako walki wielkich aglomeracji z resztą kraju bardziej szkodzi Platformie na wsi, niż pomaga jej w mieście. Podkreślanie tego podziału przez opozycyjne media było podstawą sukcesu PiS.
P

Po wyborach znów jesteśmy świadkami rytuału: media pełne są mapek i wykresów próbujących wyjaśnić wynik przez zróżnicowanie poparcia w różnych częściach kraju. Z wielu możliwych wyjaśnień najczęściej powtarzają się te łatwo przemawiające do wyobraźni i wpisujące się w stereotypy: podział wschód–zachód i miasto–wieś.

Najczęściej używają go media, które uważają, że w takich podziałach znajdują się po „lepszej” stronie. Choć i obóz przeciwny się cieszy – może odgrywać rolę obrońców słabszych, zlekceważonych i pozostawionych na uboczu.

Kryterium cywilizacyjne wiąże się bowiem z podziałem na patrycjat i lud. Stąd zestawienia w podziale wieś–miasto uzupełniane są o kryteria wykształcenia, wieku i materialnego dobrostanu. Nikt jednak nie zadaje sobie trudu wyjaśnienia, jak te podziały mają się do siebie. Nie jest przecież tak, że północno-zachodnia Polska składa się wyłącznie...

11567

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ano TVP-Kursk zemdliła "Wiadomościami" i Zenkiem. Gdyby nie to, może Duda wygrałby w I turze i wszystko byłoby po myśli. Taka refleksja może wystarczyć zwolennikom Dudy. A jedna refleksja zwolenników Trzaskowskiego? Co ten idealny, walczący w nierównej walce, chłopak zrobił źle?

Niedokładnie sie goli!

@kalina16 w środa, 05.08.2020, 12:52. "Duża część wyborców była przekonana, że ja np. jestem z Krakowa albo że mam 170 cm, ponieważ TVP podawała takie informacje" - powiedział Rafał Trzaskowski (cytuję za dzisiejszą Gazetą.pl). Nie jest to zbyt logiczne, bo jeśli krakowskie pochodzenie kompromituje kandydata, to Duda ucierpiał z tego powodu jeszcze bardziej, Kwaśniewski natomiast dwukrotnie wygrał w wyborach mimo wzrostu 171 cm. Rafałowi mogło natomiast zaszkodzić pochodzenie, a konkretnie ojciec - dyrygent radiowej orkiestry. Starsi wyborcy pewnie myśleli, że chodzi o Jana Cajmera.

Andrzej Trzaskowski był jazzmanem i szefem kapeli jazzowej, a nie zadnej orkiestry. Ja go kojarzę, bo mój dużo starszy brat był fanem jazzu, co skutkowało tym, ze mój biedny ojciec zamykał sie w pokoju z zatyczkami w uszach. Nie sadzę, zeby wielu ludzi, nawet starszych kojarzyło ojca Rafała.

@kalina16 w czwartek, 06.08.2020, 09:49. Na miły Bóg! Przecież ja tylko żartem o Cajmerze, którego słuchacze pewnie już dawno pomarli, a mojemu młodszemu (niegdyś) pokoleniu jego nazwisko zostało w pamięci dzięki powiedzonku "mieć zagrania jak Cajmer o północy". Andrzej Trzaskowski, owszem, był pianistą jazzowym i to znakomitym. Kompozytorem i krytykiem muzycznym też, ale od 1974 roku jego głównym zajęciem było dyrygowanie i kierowanie warszawską orkiestrą Polskiego Radia i Telewizji. "Gdy marny los dorwie kogoś biednego, / Niechaj ktoś taki co w piersiach tchu, / Pędzi i błaga radiową orkiestrę (pod dyrekcją Andrzeja Trzaskowskiego), / By na pociechę zagrała mu! / Słodkie tango retro...". [https://youtu.be/66zYJVd5nyU?t=183] Btw, mój dużo starszy brat, dzięki któremu "pamiętam" nazwiska, fascynacje i ogólną atmosferę czasów, których pamiętać tak naprawdę nie mogę z racji wieku, też był fanem jazzu. Widocznie wszyscy tak wtedy mieli. ;)

To ja podpowiem, bardziej ogólnie niż personalnie. Jeszcze do niedawna Ziemkiewicz darł łacha z opozycji, zwłaszcza z PO, że ich słowa i działania wskazują, że tak naprawdę są V kolumną PiS. Totalna opozycja, czyli totalnie głupia,szkodząca najbardziej samej sobie, dająca się we wszystkim ogrywać i wpadająca we własne pułapki. Na jej komicznej głupocie karierę zrobił program "W tyle wizji". Zwrócono jednak uwagę, że choć to śmieszne, to jeszcze bardziej smutne, bo państwo z systemem demokratycznym potrzebuje konstruktywnej opozycji - taka jak PO zaś to tylko psujki, osłabienie siły, i państwa, i demokracji. To leniwi politykierzy, którym nic się nie chce i jest to podstawą i zasadą działania tej partii. Na potrzeby kampanii w 2005 r. wydrukowali program na 19 stron - to było całe opracowanie ich szczegółowego programu naprawy i rozwoju III RP (chyba jeden dzień pracy). A ile stron miał program Trzaskowskiego? To oni myślą, że nazwą rząd PiS-u PRL-bisem, obalą rząd i przejmą władzę, która znowu będzie polegała na leżakowaniu w parlamencie i kopiuj/wklej z tego co wymyślą w Brukseli? Che,che... Oni sami na pewno nie wierzą w PRL-bis, ale sprzedają to swoim wyborcom, którzy łakną tego jak chleba powszedniego. Gdyby od 2015 r. pracowali nad nowym, zaawansowanym programem i współpracowali z PiS, choćby w połowie zbliżony sposób jak przed 2005, gdy obie partie były w opozycji, to Trzaskowski mógłby nie tylko nie golić się, ale nawet nie myć włosów, a wygrałby dystansując Dudę już w I turze.

Jak Pan wie, o zwyciestwie w wyborach decyduje liczba głosów oddanych na kandydatów. Żeby kandydat X mógł wygrac z kandydatem Y, musi zyskać głosy ludzi, którzy identyfikuja sie z jego typem cywilizacyjnym. Póki wiec w Polsce bedzie przewazał gust do ciemnoty, braku odpowiedzialnosci obywatelskiej, chamskiej propagandy, tępych mord, wrzaskliwych, demagogicznych przemówień, a nade wszystko - do kasy rzekomo rozdawanej za friko, a praktycznie z naszych pieniedzy, czego ciemnota nie pozwala dostrzec - wyniki wyborów bedą, jakie sa dzis.

Fajne te obrazy. Niczym z "Władcy Pierścieni". Mówi Pani o typach cywilizacyjnych. Skoro w zakładach karnych Trzaskowski miażdży Dudę, a PO ma najwierniejszy elektorat, to o morale i cywilizacyjności można ciekawe rzeczy wysnuć. A wie Pani, że kibole (czyli pseudokibice) są przeciw PiS? Gratuluję diagnozy, wybornie się czyta...

Wyglada na to, ze - aby wygrał anty-Duda - trzeba pozamykać wiecej ludu w garach. Nawet wiem, kogo:)))

wystarczy teraz ogłosić amnestię i powychodzą tacy obrotni obywatele z odpowiednim morale, co założą nowe PO i wygrają wybory. A dla przeciwników Dudy wynajmie się opróżnione cele, bo widać, że chętnie by zapłacili i policji i prokuraturze, byle by się tam znaleźć i cyknąć sobie selfie na pryczy więziennej

"Kryterium cywilizacyjne wiąże się bowiem z podziałem na patrycjat i lud." Ejze...Gdyby tak było, nie musiałby Autor zwracać uwagę na oczywistą oczywistość, ze w całej Polsce są miasta i wsie, a takze ludzie wykształceni i niewykształceni. Tak wiec poziomu cywilizacyjnego nie osiaga się przez zamieszkanie w mieście, ukończenie studiów i zarobienie pieniedzy. Poziom cywilizacyjny to ciut wiecej, a blizej do niego Zachodowi Polski niż Wschodowi. I tak jest od co najmniej 200 lat.

@kalina16 w środa, 05.08.2020, 12:51. "Poziom cywilizacyjny to ciut wiecej, a blizej do niego Zachodowi Polski niż Wschodowi. I tak jest od co najmniej 200 lat." To lwowiacy przed 1939 byli azjatycką dziczą, a awansowali do Europy dopiero we Wrocławiu? W ciągu ostatnich 200 lat dawny zachód Polski stał się centrum, a dawny wschód odpadł zupełnie, częściowo przeprowadzając się na obecny zachód. Natomiast ten najbardziej zachodni zachód po 1945 roku (np. lubuskie albo zachodniopomorskie) to PGRy i juma. Jest się czym chwalić?

A co dzis jest na tych terenach poPGR-owskich? Pytam z ciekawości, bo nie wiem. Ziemia znalazła się bodaj w rekach jakiejs Agencji Rolnej, która ją zhandlowała. A kto kupił? Bo nie wierzę, ze rolnicy głosujacy na pana Dudę:))) Co do inteligencji wrocławskiej - pewnie, ze to potomkowie tamtej lwowskiej. Co nie przeszkadza twierdzić, ze w tzw. masie polskie Kresy stanowiły teren ubi leones. W Galicji Wschodniej, gdzie Lwów, analfabetyzm siegał 60%. Na Podolu, gdzie mieli majatek moi pradziadkowie - ponoc ciemnota była nieprawdopodobna. A w tym zamordystycznym zaborze pruskim, gdzie kazano biednym dzieciom modlić sie po niemiecku - jakos ta oswiata szła do przodu, co widać, słychać i czuć juz od 1918. Jak policzyłam, Wielkopolska od tego czasu juz trzykrotnie zamyslała o wywalczeniu sobie autonomii w ramach Rzeczypospolitej, bo ludzie madrzy i zaradni czuli się tłamszeni przez Ciemny Lud z wschodnich połaci kraju. "Czuty krut, krut, krut, w czużyni umrut, zaczem more perełeczut, kryłońka sitrut, kryłońka sitrut..." "Śpiewam" z pamieci, z pewnoscia z błędami. Niemniej pamietam, ze kiedy babcia spiewała te dumkę rusinską, chciało mi sie tylko płakać i na nic wiecej nie miałam ochoty:)))

@kalina16 w czwartek, 06.08.2020, 10:01. Przekornie zapytam: Kto powinien wstydzić się hańby kresowego analfabetyzmu? Analfabeci, czy może właściciele majątków, których nie uwierała ciemnota mas eksploatowanych bez miłosierdzia, a do połowy XIX wieku mocą prawa trzymanych w poddaństwie? Zostawiając już ten temat, przejdźmy do rusińskiej dumki, bo to o wiele ciekawsze. Ażem pokusił się sprawdzić. ;) Nie wiem, czemu babcia śpiewała Kalinie po rusku i dlaczego piosenkę, która nie jest autentyczną ludową dumką lecz wierszem ukraińskiego poety Bohdana Łepkiego do muzyki jego młodszego brata Lewki. Poeta i kompozytor widocznie zagrali na właściwej stronie ukraińskiej duszy, bo pieśń stała się ogromnie popularna. Śpiewali ją Strzelcy Siczowi w obozach w Łucku i w Równem, a potem ukraińscy emigranci po pierwszej i drugiej wojnie. W ten sposób została niejako "zawłaszczona" przez ukraiński nacjonalizm, generalnie antypolski. Tymczasem jej geneza jest akurat bardzo polska. Łepki pisał po ukraińsku, ale tłumaczył także na polski i był profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego od 1925 roku oraz senatorem RP ostatniej przedwrześniowej kadencji. Zmarł w 1941 roku w Krakowie, z którym związany był przez większość życia. Wiersz "Żurawie" też powstał w tym mieście w 1910 roku. "Wracałem z teatru, z przedstawienia "Nocy listopadowej" Wyspiańskiego, pod nogami szeleściły pożółkłe liście, a nad głową rozbrzmiewał krzyk odlatujących żurawi. Wiersz ułożył się jakby sam z siebie, bez mojego namysłu i wysiłku. Napisał do niego muzykę mój brat, Lew Łepki, strzelec siczowy, i ta kompozycja stała się ulubioną piosenką strzelecką...". Tekst i linki do różnych wykonań w stosownym haśle ukraińskiej Wikipedii: [https://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%A7%D1%83%D1%94%D1%88,_%D0%B1%D1%80%D0%B0%D1%82%D0%B5_%D0%BC%D1%96%D0%B9_(%D0%96%D1%83%D1%80%D0%B0%D0%B2%D0%BB%D1%96)]

No nieeee.....jest Pan niewyczerpaną skarbnicą wiedzy!!! Nie mam pojecia, dlaczego babcia śpiewała tę piosenkę. Zwłaszcza, ze nie była zadna Rusinka, tylko krakowianka:))) Natomiast jej siostra wyszła za mąż za ziemianina galicyjskiego, wdowca z trzema córkami. W latach 30-ych owa siostra babci pojechała do najblizszego miasta (nie wiem jakiego) z chorą pasierbicą do lekarza, a kiedy wróciła, dwór był spalony, słuzba (rusińska) wymordowana, a w zgliszczach znaleziono spalone ciała trzech osób z poderżnietymi gardłami. Ocalona siostra babci po wojnie znalazła się we Wrocławiu wraz z przybraną córką. Raz odwiedziła nas wraz z babcią w Warszawie. I jak przez mgłę, bo byłam dzieckiem, przypominam sobie, z jaka tęsknotą opowiadała o Rusi:))) Osobiscie czuję sie raczej zwiazana rodzinnie z Wielkopolską, skąd pochodzi rodzina mojego ojca, na Ukrainie znalazłam się po raz pierwszy w latach 90-ych. I kiedy stałam nad Smotryczem pod murami Kamieńca, po raz pierwszy pomyslałam, ze opowiesci o tajemnych zwiazkach duchowych z ziemią maja cos na rzeczy:))) A teraz okrutnie spłakałam się słuchając tej pieśni po przeszło 60-ciu latach.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]