Reklama

Wojna Ameryki z trybunałem

Wojna Ameryki z trybunałem

w cyklu STRONA ŚWIATA
05.04.2019
Czyta się kilka minut
Stany Zjednoczone, jak zapowiadały od dawna, cofnęły wizę wjazdową szefowej prokuratury Międzynarodowego Trybunału Karnego – za to, że nie rezygnuje ze śledztwa w sprawie zbrodni wojennych, jakich amerykańscy żołnierze i ich sojusznicy mogli dopuścić się w Afganistanie.
Szefowa prokuratury Międzynarodowego Trybunału Karnego Fatou Bensouda, której Stany Zjednoczone cofnęły wizę wjazdową. Siedziba MTK, Haga, 4 kwietnia 2019 r. / FOT. Peter Dejong, Pool / Associated Press/East News
Szefowa prokuratury Międzynarodowego Trybunału Karnego Fatou Bensouda, której Stany Zjednoczone cofnęły wizę wjazdową. Siedziba MTK, Haga, 4 kwietnia 2019 r. / FOT. Peter Dejong, Pool / Associated Press/East News
T

To prawda, cofnięto nam wizy” – oznajmiło w tym tygodniu biuro prokurator Fatou Bensoudy. – „Ale to nie uniemożliwi jej podróży do nowojorskiej siedziby ONZ”. Międzynarodowy Trybunał Karny nie jest sądem ONZ, ale Bensouda regularnie podróżuje do Nowego Jorku składać raporty Radzie Bezpieczeństwa. Po odebraniu jej amerykańskiej wizy wjazdowej przed kolejną podróżą do Nowego Jorku i ONZ prokurator będzie musiała wystąpić o przyznanie jej wizy dyplomatycznej.

Już w zeszłym miesiącu szef amerykańskiej dyplomacji Mike Pompeo groził sędziom, prokuratorom i urzędnikom z Międzynarodowego Trybunału Karnego, że Ameryka cofnie im wizy wjazdowe na swoje terytorium, jeśli nie przestaną zajmować się sprawą śledztwa w sprawie możliwych zbrodni wojennych popełnionych przez amerykańskich żołnierzy w Afganistanie. „Sankcje dotkną każdego, kto będzie usiłował oskarżać i stawiać przed zagranicznym sądem obywateli USA” – zapowiadał Pompeo. – „Jeszcze nie jest za późno, żebyście się z tego wycofali”.

Wcześniej, jesienią, praktycznie to samo mówił John Bolton, doradca prezydenta Donalda Trumpa do spraw bezpieczeństwa narodowego. Nie przebierając w słowach, Bolton zagroził sędziom i prokuratorom Międzynarodowego Trybunału Karnego, że trafią do więzień, jeśli ośmielą się oskarżyć amerykańskich obywateli o zbrodnie wojenne. „Jeśli spróbują ścigać nas, Izrael lub jakiegoś innego z naszych sojuszników, niech wiedzą, że nie będziemy przyglądać się temu z założonymi rękami” – zapowiedział. – „Nie wpuścimy ich do naszego kraju, zamrozimy ich pieniądze trzymane w amerykańskich bankach, a jeśli zajdzie potrzeba, będziemy ich ścigać, jak się ściga u nas przestępców. Tak samo postąpimy z każdym, kto będzie pomagał Trybunałowi w ściganiu Amerykanów. Nie będziemy współpracować z Międzynarodowym Trybunałem Karnym, nie udzielimy mu żadnej pomocy. Pozwolimy mu raczej, by umarł śmiercią naturalną. Dla nas zresztą już jest martwy”. Bolton nazwał też MTK instytucją groźną dla bezpieczeństwa Ameryki, „nierzetelną” i „bezprawną”.


CZYTAJ WIĘCEJ:

STRONA ŚWIATA to autorski serwis Wojciecha Jagielskiego, w którym dwa razy w tygodniu reporter i pisarz publikuje nowe teksty o tych częściach świata, które rzadko trafiają na pierwsze strony gazet. Wszystkie teksty są dostępne za darmo. CZYTAJ TUTAJ →


Odebranie amerykańskiej wizy prokurator Bensoudzie oznacza, że amerykańska wojna z trybunałem od fazy pogróżek przeszła w etap otwartych sankcji. Powodem irytacji Białego Domu jest fakt, że od kilku lat prokuratorzy MTK zbierają dowody ewentualnych zbrodni popełnionych przez amerykańskich żołnierzy i ich sojuszników w Afganistanie, a także Izraela przeciwko Palestyńczykom. Bensouda już w ubiegłym roku przedstawiła stosowne raporty sędziom, którzy po przestudiowaniu ich i namyśle mają postanowić, czy rozpoczynać w tej sprawie oficjalne śledztwo. Ono z kolei mogłoby doprowadzić do oskarżenia i procesów amerykańskich żołnierzy o zbrodnie.

Od orędownika do przeciwnika

Stany Zjednoczone, które na przełomie stuleci należały do najzagorzalszych orędowników Międzynarodowego Trybunału Karnego (choć formalnie nigdy do niego nie przystąpiły; podpisały stosowny akt, ale go nie ratyfikowały), stały się dziś jego najzawziętszym przeciwnikiem.

Kiedy MTK powstawał na początku wieku, Ameryka pozostawała jedynym światowym mocarstwem niezagrożonym, nietoczącym z nikim wojen, umacniającym na świecie liberalne porządki i Pax Americana.

Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy demokratę Clintona (1993–2001) na stanowisku prezydenta USA zastąpił republikanin-neokonserwatysta George W. Bush (2001-09), dżihadyści z Al-Kaidy zaatakowali Nowy Jork i Waszyngton, a Amerykanie najechali w odwecie na Afganistan. Dwa lata później najechali także na Irak, by zaprowadzając tam nowe, miłe sobie porządki, przekonać do nich albo robić na zachodnią modłę cały Bliski Wschód. Obie wojny – w zamyśle błyskawiczne i, ma się rozumieć, zwycięskie – przerodziły się w przewlekłe i krwawe wojny partyzanckie, w których cierpiała głównie ludność cywilna.

Nie chcąc narażać swoich żołnierzy na procesy sądowe przed międzynarodowym trybunałem, Bush, od początku sceptycznie odnoszący się do MTK (jak większość prawicowych republikanów widział w nim emanację liberalnych wartości), ogłosił, że Stany Zjednoczone, podobnie jak Rosja, Chiny, Indie czy Izrael, również nie będą uznawać jego jurysdykcji.

Za kadencji Baracka Obamy (2009-17) niewiele się pod tym względem zmieniło. W trakcie prezydentury Trumpa Stany Zjednoczone zaczęły zaś odnosić się wrogo do wszystkich międzynarodowych organizacji i układów, jeśli uznawały, że naruszają one suwerenność amerykańskiego państwa albo nie przynoszą mu spodziewanych korzyści.

Od swojego powstania w 2002 r. Międzynarodowy Trybunał Karny, pierwszy, stały i niezależny sąd do rozliczania zbrodni ludobójstwa, wojennych i przeciwko ludzkości, zachęcany m.in. przez USA, zajmował się niemal wyłącznie Afryką – Kongiem, Ugandą, Kenią, Sudanem, Republiką Środkowoafrykańską, Wybrzeżem Kości Słoniowej, Mali, Libią. Poza Afryką podjął jedynie wstępne śledztwo w sprawie zbrodni popełnionych podczas rosyjsko-gruzińskiej wojny w 2008 r.

Z czasem afrykańskie kraje, których dwie trzecie poddało się jurysdykcji Trybunału, zaczęły się odnosić do niego, a zwłaszcza jego prokuratora, Argentyńczyka Luisa Moreno-Ocampo, z coraz większą nieufnością, a w końcu z wrogością. Aż wreszcie, przed dwoma laty, Unia Afrykańska wezwała afrykańskie państwa, by wszystkie wypisały się z MTK (zrobiło to jedynie Burundi).

Usiłując przekonać Afrykę, że nie traktuje jej stronniczo i z postkolonialną wyższością, w 2012 r. Międzynarodowy Trybunał Karny na swojego nowego naczelnego prokuratora wybrał prawniczkę z Gambii Fatsou Bensoudę. Ona zaś zajęła się skargami i zarzutami zbrodni popełnionych przez Amerykanów w Afganistanie i przez Izrael na okupowanych ziemiach palestyńskich. Jesienią 2017 r. zwróciła się do sędziów MTK z wnioskiem o wszczęcie w obu sprawach regularnego śledztwa.

Prawo i korzyści

„Nigdy nie dopuścimy, by obywatel USA lub któregoś z naszych państw sojuszniczych żył w strachu przed niesprawiedliwym prześladowaniem za to, że bronił naszego wspaniałego kraju” – ostrzegał w marcu sekretarz stanu Pompeo. – „Ktoś, kto się zwraca przeciwko nam, niech nie spodziewa się, że będziemy go u siebie przyjmować w gościach”.

Richard Dicker z organizacji praw człowieka Human Rights Watch uznał odebranie wizy prokurator za próbę zastraszenia sędziów międzynarodowego trybunału i „jawną pogardę dla rządów prawa”. A James Goldston, z Open Society Justice Initiative uznał, że jest to kolejny dowód, iż pod rządami Trumpa, prowadzącego politykę pod hasłem „Ameryka jest najważniejsza”, Stany Zjednoczone „zamierzają przestrzegać międzynarodowego prawa wyłącznie wtedy, gdy będą widzieć w tym własną korzyść”.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Reporter, pisarz, były korespondent wojenny. Specjalista od spraw Afryki, Kaukazu i Azji Środkowej. Ponad 20 lat pracował w GW, przez dziesięć - w PAP. Razem z wybitnym fotografem...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Stany Zjednoczone od dawien dawna deklarowaly, ze nie dopuszcza do sadzenia wlasnych obywateli przez obce jurysdykcje. Obecna eskalacja jest tylko nowym rozdzialem starej historii. Zas z roznego rodzaju trybynalami jest istotny problem. Rzeczywiscie sadza tylko malych zas wielcy tego swiata pozostaja bezkarni.Nikt nie stanal przed trybunalami za inwazje Iraku, rozwalenie Libii, bombardowanie Serbii itd. Tak jak w przypadku prob oskarzenia NATO o zbrodnie wojenne na Balkanach tak i z dochodzenia przeciw amerykanskim czy tez izraelskim wojskowym nic nie wyjdzie. Jesli chodzi o bylego prokuratora Moreno-Ocampo to przez wielu byl uznawany za kiepskiego aktora i pajaca. Pod ogniem krytyki znajduje sie rowniez samo dzialanie trybunalow, ktore raczej mniej zajmuja sie dochodzeniem prawdy i wymierzaniem sprawiedliwosci a bardziej wykazaniem potrzeby istnienia - oskarzeni sa od dnia pierwszego uznawani za winnych i przetrzymywani latami nim zapadnie wyrok. Nawet w przypadku uniewinnienia nie nastepuje natychmiastowe uwolnienie. Pozdrawiam
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]